17 grudnia 2017, niedziela

Jakobe Mansztajn

22 sierpnia o 20:16





Drodzy Państwo, odkąd przeprowadziłem się do Warszawy, najregularniej bywam w Biedronce. Pod domem żadnego innego sklepu, tylko knajpa i rosyjska ambasada. Czyli właściwie, hehe, dwie knajpy.



O ile ambasada wygląda jak zamek w Westeros, to Biedra przypomina podziemny parking z regałami. Miejsca tak na styk, ale nigdy nie ma problemu, żeby dojebać na środek jeszcze cztery europalety z przecenioną salsą. Mijanka w alejce staje się wtedy doświadczeniem erotycznym.


Regularnie zdarza się, że podczas wybierania wędliny - a życie mam takie, że mi się raczej nie śpieszy - jakaś staruszka o twarzy Henryka Gołębiewskiego podcina mi wózkiem pęciny. Podcina i podcina. Myślę sobie wówczas: też kiedyś będę dziadkiem, może wtedy zrozumiem. Na warzywach nie jest łatwiej. Presja, wrogie spojrzenia, czyjaś głowa wciskająca się pod moją pachę, kiedy wybieram pomidora. Na pieczywie tak się z tego wszystkiego ostatnio zamyśliłem, że pani wyjęła mi z ręki papierową torbę na chleb. Z ręki mojej. Wzięła. Pomyślałem: może też się zamyśliła.


Kiedy chcę złapać oddech, idę na chemię. Na chemii zawsze cisza i spokój. Tam zbieram siły przed wyprawą na kasę. A potem stoję w kolejce z czyimś wózkiem na moich plecach. I znów te pęciny, ale na tym etapie już nie czuję bólu. Nikt tutaj hasła "Kasa do 10 produktów" nie traktuje serio, więc pomimo czterech rzeczy w koszyku stoję między jednym kontenerem a drugim i rozmyślam o wieczności. I kiedy wreszcie przychodzi moja kolej, pani pyta, czy mam kartę "Moja Biedronka". A ja że nie mam. I pani się uśmiecha w tej kłopotliwej dla nas wszystkich sytuacji, jakby była nie z tego świata, i mówi:


- To można sobie wyrobić.


- A można nie wyrabiać?


- Można też nie wyrabiać.


To ja bym nie wyrabiał, mówię. I tak się rozchodzimy. To znaczy ona zostaje, bo jest w pracy, a ja idę na parking. I widzę pointę mojej dzisiejszej wizyty: ktoś mi wyjebał jogurt na przednią szybę. Jakbym miał strzelać, to bym powiedział, że truskawkowy. Ale może też malina.


Źródło, Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.