26 czerwca 2017, poniedziałek
US3 komentarzy: 0

Cantaloop

Takefumi Kurashina komentarzy: 0

Prosta historia, po prostu

Redakcja komentarzy: 0

5 minut dla emerytów

Rysunek: Janek Koza


Klick!!!



Rysunek: Piotr Świderek (rysunki.bardzofajnynet.pl)



Klick!!!




Rysunek: Marek Raczkowski


Klick!!!

Michał Witkowski komentarzy: 0

Festiwal dziwnych imion

Fragment felietonu w „Polityce"


Już Masłowska w swojej „Wojnie polsko-ruskiej" śmiała się z tego zjawiska. Tak, tak, to już dziesięć lat z Dorotą. Wtedy, w 2002 r., były to głównie wpływy tytułów tygodników o gwiazdach i gotowaniu. Tiny, Sabriny, znacie to... „Może nawet chciałaby mieć później dziecko, ale tylko pięcioletnie, takie co by urodziło się, jak miało pięć lat i nigdy nie urosło. Z odpowiednim imieniem. Klaudia, Maks, Aleks".


Tak się sprawy przedstawiały dziesięć lat temu. Im niżej w społecznej hierarchii, tym wpływy tygodników o gwiazdach (i garach), samych gwiazd, a przede wszystkim telewizji były większe. Oczywiście, w tym czasie wśród inteligencji z dużych miast modne było coś zgoła innego, mianowicie imiona rosyjskie: Sonia, Sasza, Wladimir, a także bardzo stare i konserwatywne, np. Stanisław. Imiona, z których „plebs" by się śmiał. W związku z tym wróżę już niebawem wielki powrót na salony wzgardzanych imion moich dwóch babć: Zyta i Nina. Piękne, dostojne, oldskulowe i filmowe. Młode, zbuntowane artystki multimedialne w 2030 r. będą to Zyty i Niny, a kto wie, czy nie Jadwigi. Tymczasem tendencje na dole i u góry stają się coraz wyraźniejsze, góra i dół, rzec można, radykalizują się. Gwiazdy nie są tu bez winy.


To, co się ostatnio dzieje na tym polu, to cały festiwal. Gwiazd i dziwnych imion. Strach przed swojską kalarepą, rzepą i błotem, smalcem i kiszoną kapustą (którymi podobno zalatuje od imion takich jak Stacha czy Zdzicha) każe gwiazdom wybierać imiona z wisienką i parasolką, pachnące Karaibami, czyli czyjąś daleką kalarepą, rzepą, czymś, co dla innych jest szarą codziennością. Oto krótki przegląd. Koko Claire Figura idzie trzymając za rączkę Kaszmir Amber (Figurę?). Za nimi idą Xavier, Fabienne i Etiennette Wiśniewscy, dzieci dobrobytu. Najmniejsza z nich – Alikia Ilja Skrzynecka nie umie jeszcze chodzić. Cóż w obliczu tych polskich imion znaczą takie niewinne aberracje z zagranicy jak Moroccan, syn Mariah Carey, Bear Blu, Mirabella Bunny? Jedno jest pewne: to się musi znudzić i przyszłość należy do Zuzy!



Całość,
Klick!!!

Facebook komentarzy: 0

Nieważne jak zaczniesz sezon...

Janek Koza komentarzy: 0

Cud nad Wisłą '2012

FatBoy Slim komentarzy: 0

Taniec człowieka dla ludzi przez człowieka

Francois Vogel komentarzy: 0

Little Dragon - After The Rain

Redakcja komentarzy: 0

Jak może wyglądać 13 000 dolarów?

You Tube komentarzy: 0

Kasa wciąga, dosłownie