Łukasz Stern komentarzy: 0
Literatura według Rylskiego
Dariusz Łukaszewski komentarzy: 0
Jerzy Pilch
Dariusz Łukaszewski komentarzy: 0
Agnieszka Duczmal
Muzeum Sztuki w Łodzi komentarzy: 0
Laibach Kunst Austellung
Łaskotacz komentarzy: 0
Prawa Johna Johna
Ludwik Cichy komentarzy: 0
Tęcza
Jacek Marciniak komentarzy: 0
Wojciech Pszoniak
Jacek Marciniak komentarzy: 0
Zbigniew Zapasiewicz
Jacek Wojciechowski komentarzy: 0


























Pół godziny z Eustachym Rylskim.
Zapis z dyktafonu, bez retuszy, ale z pominięciem powitania i słowa wstępnego. Klub Alicji B. Toklas w Lesznie. Późne popołudnie, w roli Eustachego Rylskiego - Eustachy Rylski, w roli publiczności - 10-cioro ciekawskich.
Ktoś nam powiedział, że Jerzy Pilch teraz w Przekroju. Sprawdziliśmy, i rzeczywiście jest. Pisze wciąż niezwyczajnie, ale już raczej dla swojej grupy rówieśniczej pod sześćdziesiatkę. Dla młodzieży przed czterdziestką polecalibyśmy raczej Bezpowrotnie utraconą leworęczność, żeby się rozeznać jak było kiedyś u Pilcha, na początku prawie. Dla młodych, którzy rad przecież nie słuchają, oraz dla dorosłych kawałek Jerzego Pilcha z Przekroju.
Ja nie zaznaję tak wielkiej popularności, jakby się mogło zdawać. Sąsiadka na moim piętrze, z którą na jednej klatce mieszkam - drzwi w drzwi, od mistrzostw świata w 2002 roku, a więc już przez sześć lat – teraz, jak była akcja promocyjna mojej książki i banery wielkie się na mieście pojawiły, podeszła do mnie i pyta: Pan pisze powieść?, ja mówię: No tak, na to ona: O!? Nowość…
DŁ: -Nie jest trudno pójść na koncert zespołu pop, to jest proste: rytm, trzy proste rymy, odrobina melodii, taki pulsujący miks, do tego trochę kolorowych świateł, dymów i błyskotek na scenie, i już można się pokiwać, poczuć uczestnikiem tego show. Ale zderzenie normalnego człowieka z Mozartem, to już inna historia, to wymaga jednak jakiegoś przygotowania…
Żeby pomagać biednym, to trzeba mieć dużo więcej od nich. Przy czym, dawać zawsze należy mniej niż więcej, bo znacznie przyjemniej jest być po stronie ratujących niż ratowanych, więc nie można przeholować, żeby potrzeba ratunku nie ustała. Prawda, jakie oczywiste?
Każda opowieść składa się z historii i sposobu opowiedzenia tej historii. To opowiadanie powstało z chęci sprawdzenia, czy historia nie może się obejść bez sposobu.
Mnie teraz już interesują pory roku, zwierzęta i literatura, którą stawiam i stawiałem zawsze najwyżej spośród wszystkiego. I życie jest absolutnie piękne, piwo jest coraz zimniejsze, kobiet już nie trzeba, wie pan, tylko wystarczy na nie patrzeć – jest wszystko okay. Dla mnie jest wszystko OK. To dla was jest do dupy. Jeżeli oczywiście wiecie, że pewne rzeczy umknęły. Bo może dla wielu, w ogóle nic nie umknęło. Bo niczego nie powąchali. To pan zadając mi te pytania, daje mi do zrozumienia, że pan mówi trochę o raju utraconym, ale przecież niektórzy by w ogóle nie wiedzieli co pan pieprzy.




