Łukasz Stern komentarzy: 0
Paralele i opozycja
Ludwik Cichy komentarzy: 0
Kawałek morza we widerku
Karina Piwowarska komentarzy: 0
Ono (3)
Tomasz Bohajedyn komentarzy: 0
Galeria Bohuna
Dariusz Łukaszewski komentarzy: 0
Ciastka u Małgorzaty Kopczyńskiej
Stanisław Grochowiak komentarzy: 0
Skolopendra
Łaskotacz komentarzy: 0
Cztery perły
Henryk Bardijewski komentarzy: 0
Staruszka z zapałkami
Błażej Baraniak komentarzy: 0
Dlaczego Grochowiak
Stanisław Grochowiak komentarzy: 0
Gorda
Janusz Drzewucki komentarzy: 0


























Od czego zacząć? Może pokazać palcem, co ładne, a co brzydkie, co kupa, a co kwiatek, i sprawdzić, czy rzeczywiście „mamy” to samo na myśli. Co złote, a co pozłocone, jak może wyglądać Bóg, a jak wygląda cielec, czym różni się muzyka od decybeli, a jaskrawość od kolorów. Jak wyjaśnić, że głos może być zarówno śpiewem, jak i wrzaskiem?
Miasteczko nasze oddychało ciężkim kurzem i spiekotą. Grube liście kaktusów na balkonie pokryły się złotą jak pył motyla patyną lata. Skwierczało w zębach. A dziwiłem się głośno, gdy u Dolżanki, w zamkniętym na cztery spusty i osiemnaście butelek salonie z lekarstwami, przesunąłem ręką po zielonej kanapie i poczułem między palcami—w najwrażliwszych miejscach skóry — piasek. Skwierczący piasek.
Ach ten Michał i jego pomysły! Ostatnio zachęca przyjaciół do
spacerów po cmentarzu. Mnie także, chociaż przyjacielem jestem dalekim. Faktem
jest, że park mamy niewielki i nie bardzo bezpieczny. Na cmentarzu jest
spokojniej, nie mówiąc już o tym, że bardziej zielono. Wierzby tam rosną, wiązy
i graby, a wszystko dorodne, nie ma takich drzew poza jego murem.
Żył krótko, ale intensywnie. Ciężko pracował. Pisał dużo i dobrze. Każdy z jego zbiorów wierszy był rozchwytywany przez czytelników i szeroko komentowany w prasie literackiej. Dzisiaj wydaje się poetą zapomnianym. Najwyższy czas zacząć go czytać na nowo. W jego poezji możemy przejrzeć się niczym w lustrze. 


