26 maja 2017, piątek
Design iLike komentarzy: 0

Biały pies, czarny pies

Redakcja komentarzy: 0

Poświęcenie




Fragment wyjęty z "Anka cześć," Ludwika Cichego

Obraz: Vicky Mount Art. Klick !!!



Anka cześć,

zastanawiałaś się kiedyś, co to jest poświęcenie?

dobry pan…
„Boże, jeszcze muszę iść z tym biednym psem na spacer. Cały dzień czekał na te swoje piętnaście minut, to cały jego świat, sens istnienia. Nie chce mi się jak cholera, ale pójdę. Chodź, ty moje biedne psisko, dostaniesz swój spacer, nie będę chujem…”

… i dobry pies
„Sama przechadzka da się jeszcze jakoś znieść; nawet jak mi rzuca tego cholernego kija do tej cholernej lodowatej rzeki z niechlorowaną wodą, ale najgorsze jest to udawanie, że mnie to rajcuje, to spacerowanie z tym biednym facetem. Jakby nic nie istniało tylko spacery, jakby se kurwa do kina nie mógł pójść, na gadu-gadu albo jakie inne pierdo włączyć.”

Facebook komentarzy: 0

Poświęcenie Kościoła

Gare du Nord komentarzy: 0

Pablo's Blues

Szymon Szechter komentarzy: 0

W sobotę u Minki




Stało się to w sobotę, a zaczęło od tego, że Minka spoliczkowała publicznie Profesora, bo się jej na ulicy nie ukłonił.



Ilustracja: Tomasz Bohajedyn








W sobotę u Minki

Szymon Szechter

W sobotę u Minki i inne bajki, KONTRA, Londyn 1983



Stało się to w sobotę, a zaczęło od tego, że Minka – jedyna

w miasteczku prostytutka, która od uczniów pieniędzy nie

brała („Na razie na kredyt — mówiła — dorobisz się, to zapłacisz"),

spoliczkowała publicznie Profesora, bo się jej na

ulicy nie ukłonił. A trzeba wiedzieć, że Profesor bywał

u Minki w każdą sobotę, żadnej nie opuszczając. Ale teraz,

kiedy Profesor jest już na emeryturze, zachodzi do Minki tylko

raz na miesiąc. I tym pewno należy tłumaczyć, że jej od razu

na ulicy nie poznał.



A może po prostu był zamyślony? Może był wstrząśnięty

do głębi widokiem śmieci na czystych zazwyczaj ulicach

miasteczka? Profesor lubił porządek i uwielbiał czystość,

nigdy nie strząsał popiołu z papierosa na chodnik, ale na swoją

dłoń i na dłoni ostrożnie zanosił do najbliższego kosza na

śmiecie. Miał też Profesor na końcu swojej laski ostry gwóźdź,

na który nadziewał leżące przypadkiem na ulicy kawałek papieru

albo okurek, by je także zanieść do śmietnika. Profesor

uwielbiał czystość, lubił porządek, a nade wszystko kochał

architekturę, a jej historii uczył mnie w liceum. Teraz, kiedy

był na emeryturze, już nie uczył i może właśnie dlatego był

zamyślony, nie zauważył idącej naprzeciw Minki, nie uchylił

na czas kapelusza i został chyba niesłusznie spoliczkowany.



- Przepraszam, bardzo przepraszam, nie zauważyłem

panienki. - Przepraszam - powiedział prawie szeptem, nisko

pochylił głowę przed Minką, a kiedy podsunęła mu rękę do

pocałowania, ucałował ją z wielką czcią.



- Zwariowałaś, Minka — powiedziałem. — Na ulicy skandale

urządzać!

- Wcale nie zwariowałam. Był zawsze dobrze wychowany

i chciałam mu to przypomnieć.



I poszła sobie.

(...)

Noma Bar komentarzy: 0

Rosyjska tenisistka

Sarah Jane Szikora komentarzy: 0

Czym jeszcze możemy służyć!!!?

Nowy Pompon komentarzy: 0

Coraz większa cena za zamieszczenie nieprawdziwej informacji w kolorowej prasie

Keith Loutit i Jarbas Agnelli komentarzy: 0

The City of Samba (Awards 2012)

Michael Wolf komentarzy: 0

Hong Kong - architecture of density

Adam Martinakis komentarzy: 0

The waiting hands - 2010