23 maja 2017, wtorek
Victor Wooten komentarzy: 0

Wooten, 2010 rok, raczej wciąż nówka

Pablo S. Herrero and David de la Mano komentarzy: 0

Korzenie człowieka na murze ulicy i na oczach...

Cichy&Parda komentarzy: 0

Na piątek i sobotę, w swoim ulubionym rytmie

Delphine Boel Brussels komentarzy: 0

blabla

Olga Ziemska komentarzy: 0

Koam cie pani miła bardzo, jak ci na imie?

Redakcja komentarzy: 0

Ktoś (może?) zapyta: - Dobra, ale o co chodzi?

Bieliki online komentarzy: 0

Zmień sobie obrazek przed oczami

Joanna Dziwak komentarzy: 0

Gry losowe. Odcinek 10.


Chłodne letnie wieczory, kiedy wiadomo, że wszystko już niedługo się skończy. Luksus zastygnięcia w czasie, moment od podjęcia decyzji do jej realizacji. Romanse nie mają przyszłości, ale po co komu przyszłość, skoro teraźniejszość jest wystarczająco urocza.


Jo w zasadzie podjęła decyzję, że musi uciec i to uciec bardzo daleko, ale konieczność ta została na razie odsunięta i czekała na bardziej odpowiedni moment. Jo obejrzała z T. wszystkie jego ulubione westerny. Jak każdy konserwatysta miał słabość do bajek umiejscowionych w odległych czasach. Nostalgia za nigdy nie przeżytą przeszłością jest jednym z ulubionych uczuć ludzi tego pokroju. Inna sprawa, że żadnego z filmów nie udało im się nigdy obejrzeć do końca. Kiedyś trzeba również znaleźć czas na seks.


Tępa Kate nie popełniła samobójstwa, z typową dla czytelniczek prasy kobiecej pewnością siebie stwierdziła, że widocznie zasługuje na kogoś lepszego. Pożałowała jedynie dziewictwa oddanego przed ślubem osobie niegodnej. Za plus sytuacji uznała natomiast fakt, że mogła wreszcie poczuć się kobietą doświadczoną, czy nawet po przejściach i udzielać porad mniej doświadczonym koleżankom podczas weekendowego spotkania na jedno mojito, w porywach do dwóch. Mogła wreszcie poczuć się jak bohaterka komedii romantycznych, za którymi tak przepadała i mogła wierzyć, że każde rozczarowanie zrekompensuje nagroda w postaci czyhającego tuż za rogiem bogatego, przystojnego mężczyzny, który pokocha ją nawet mimo utraconej pochopnie cnoty. Póki co jednak wolała nie zapeszać i wtórowała swoim równie tępym koleżankom, pijanym po jednym drinku, „faceci to dranie". Ciężko żywić sympatię do tępej Kate, (nawet pomijając kontekst sytuacji), tak jak ciężko żywić sympatię do aktorki reklamującej odrdzewiacz czy rewolucyjnie miękki papier toaletowy (...)

Cały odcinek,
Klick !!!

Facebook komentarzy: 0

Punkt widzenia

FraAcid Irregular (Fb) komentarzy: 0

Na balansie