24 października 2019, czwartek
Redakcja komentarzy: 0

Nogi w służbie przekraczania progu dostrzegalności osoby ludzkiej

Alan Short komentarzy: 0

Wredna i głupek

Different Solutions komentarzy: 0

Niedziela

Different Solutions komentarzy: 0

O, kuchnia!

Noma Bar komentarzy: 0

New York

You Tube komentarzy: 0

Ciężkie życie singla

Jakobe Mansztajn komentarzy: 0

22.10


25 października 2012

[173] albo to. stoisz w kolejce po bilet, w ciągu kilku lat w jednej z takich kolejek umrzesz lub będziesz sprawcą przestępstwa, ale jeszcze nie dziś. dziś upływa ci przyjemnie, to znaczy nic się nie stało, ziemia bez przygód kołuje w stronę wieczora i myślisz, że to chyba jeden z tych dni w roku, kiedy świat bardziej przypomina chomika w akwarium niż pająka, który siedzi ci na twarzy. to cię najwidoczniej rozczula, bo chwilę później z uwagą śledzisz lot ptaków w zwartym szyku ponad budynkami i mimo że zwykle gówno cię obchodzi, skąd i dokąd eksmitują się skowronki, bociany, jerzyki, to gapisz się jak zaczarowany i myślisz sobie, że dziś mamy dzień doskonale żaden, obojętny i bez wyraźnych właściwości, czyli twój ulubiony rodzaj czasu.

w tej samej chwili zastanawiasz się ile takich dni przeżyła staruszka stojąca za tobą w kolejce. twarz ma zwiędłą, choć serdeczną. pewnie nie przeżyła ich zbyt wiele, skoro życie spędziła w dwudziestym wieku, ale zapewne dwudziesty pierwszy wiek odpokutował jej z nawiązką we wnukach, które teraz co gwiazdkę, urodziny, dzień strażaka, wnuka i dzień babci obsiadają ją całą jak koty hrabala. w dłoni trzyma siatkę z drobnymi zakupami i podejrzewasz, że dziś wyjątkowo chowa w niej coś słodkiego dla któregoś z tych małych szatanów, a nie jak w każdy pozostały dzień – tabletki obniżające ciśnienie, kostkę masła i flaszkę syropu wykrztuśnego. tak myślisz w tej krótkiej chwili, stojąc między zwiędłą staruszką a okienkiem z biletami, i z tego zamyślenia zapominasz, co chciałeś, wstrzymując kolejkę, i wtedy z twarzy zwiędłej staruszki – tej, która słodyczami tak lubi rozpieszczać wnuki – wydobywa się twarde jak szczęk metalu no przecież rusz się, człowieku i wszystko wraca do normy.

jakobe.art.pl

Debra Killings komentarzy: 0

Love