15 października 2018, poniedziałek
Muzyka.onet komentarzy: 0

Płyta: Paweł Kukiz - SIŁA I HONOR

W wywiadach muzyk staje po stronie młodych, załamując ręce nad tym, że młodzież musi pracować na kapitalistycznym Zachodzie na zmywakach, że dla młodzieży nie ma perspektyw, po czym nagrywa płytę z piosenkami o wojnie, honorze i Sztajnbach. Kukiz rozumie młodych ludzi mniej więcej tak samo, jak kumplujący się z Tomaszem Niecikiem i jeżdżący Ferrari Kuba Wojewódzki. Jego album jest równie istotny i aktualny, jak filmy Jerzego Hoffmana.



"Siła i honor" mogłaby być dołączona do biletu wstępu do jakiegoś regionalnego Muzeum Wojny albo do modelu czołgu do składania, jakie nieraz widuje się zakurzone w kioskowych witrynach. Może nie powinno się obrażać albumu tak na wskroś polskiego? Bo płyta Kukiza jest polska jak polskie są polskie drogi, bigos i schabowy. Właściwie to jest muzyczny bigos. Zaczyna się od śpiewu polskich ptaków i góralskiej piosnki "Tu moja góra". Przez moment jest ludycznie i bardzo w stylu Golec uOrkiestra. Po raz ostatni. Potem już rzeźnia. W utworze "Heil Sztajnbach" napisanej na prośbę Powiernictwa Polskiego Kukiz bełkocze: "Jesteś politykiem jak Adolf na fali. Marzysz o tym, by wołano Ci: Jeden naród, jedna ojczyzna, Polacy won. Chwała Sztajnbach". Muzycznie: dwa akordy darcie mordy. Kukiz chyba nie zna Prawa Godwina, według którego osoba, która porównuje kogoś do Hitlera kończy i przegrywa dyskusję.


Premiera płyty - 4 września.

Cały materiał Klick!!!


Opieramy się w tej promocji na recenzji onetowej, bo - choć Kukuiz rozesłał płytę do wszystkich redakcji, które ją odrzuciły - to do naszej nie podesłał, myśląc pewnie, że ujdzie mu na sucho.

Andrzej Mleczko komentarzy: 0

Rysuje

Cheryl Ravelo/Reuters komentarzy: 0

Wyspa skarbów

Piotr Parda komentarzy: 0

Wymazywacz

Erik Johansson komentarzy: 0

Electric guitar. Naprawdę każdą fotę można zrobić komórką, za darmo? Gazeto wyborcza?

Charles Wildbank komentarzy: 0

Facet na fali

Earth Day 2012 komentarzy: 0

Biedronka


Klick!!!

 

- Dzień dobry, chcę kupić orzech.

- Nie ma orzech, skończył się.


- To chcę prosić wiewiórkę.

- Mamy coś z wiewiórek?! (głos z magazynu: - Nie!) Nie ma. Tu jest biedronka.


- Taka do fruwania i podziwiania w kropki?

- Nie, do roboty na kasie.


- To wezmę pomidor.

- Siateczka 7 groszy?


- Poproszę.

- Proszę.


- Dziękuję.

- Dziękuję.