14 grudnia 2018, piątek
Ludwik Cichy komentarzy: 0

Nagranie z kamery hotelowej



Rysunek: Andrzej Bobrowski
Nagranie z hotelowej kamery




- O czym czytasz?

- Że gepard pędzi 100 na godzinę, dogania impalę, podcina jej nogi, zarywają w ziemię, chmura pyłu opada i gepard się do niej zabiera. Taki obiad, jak nigdy nic. 100 na godzinę, bęc o ziemię i nic mu się nie stało.

- Co to jest impalę? – zapaliła swoją nocną lampkę i rozpoczęła kremowanie szyi przed snem.

- Taka murzyńska sarenka.

- Jaka? – zakręciła słoiczek z kremem vichy sięgnęła po inny słoiczek.

- Taka nie za duża, w sam raz.

- Może by nam takie coś pasowało do ogrodu? – odkręciła drugi słoiczek. – Może byśmy sobie kupili? Jak to wygląda?

- Brązowe, z białym brzuchem chyba.

- A, to nie, za dużo by było brązu. Jak się nazywają te brązowe, co już mamy?

- Daniele.

- No daniele, nie ma co za dużo w jednym kolorze. Coś żółte by się przydało.

- Papugi?

- Nie chcę papugi, tylko by srały na kwiatki, a co jeszcze piszą w gazetach?

- Tak tylko przeglądam, żeby oczy zmęczyć przed snem…

- Dobrze ci w okularach, wiesz?...

- Uhm.

- Może bym sobie też kupiła – odkręciła trzeci słoiczek z kremem – co myślisz?

- Po co ci?

- Czy ja wiem, coś bym sobie kupiła.

- To sobie kup, po to są pieniądze, żeby kupowały dla ciebie co chcesz – przewrócił kartkę.

- Ale co?

- Co chcesz.

- Nie wiem co bym miała chcieć, ciebie się pytam… No popatrz, nie zakręciłam słoiczka i teraz nie wiem która nakrętka jest do którego kremu. Kurde, powinni to jakoś zaznaczać! A nie tak, że teraz nie wiem co zrobić…

Trzymała w dłoni otwarty słoik i patrzyła na dwie leżące nakrętki, nie mogąc się zdecydować, którą wybrać.

- Spróbuj niebieską.

- Obydwie są niebieskie, kurde! Powinni zrobić tak, że do niebieskiego kremu jest niebieska, a do różowego różowa, a do białego biała, kurde, a nie, że wszystkie kremy co kupuję są niebieskie.

- Pokaż – odłożył gazetę i ponad jej brzuchem sięgnął po najbliższą nakrętkę – spróbuj tą.

- No, ta pasuje – zakręciła słoiczek i sięgnęła po kolejny. – Ale i tak powinni coś z tymi cholernymi kremami zrobić, a nie tak byle jak, że się potem kobieta musi męczyć niepotrzebnie i denerwować przed snem. A skąd wiedziałeś, że to ta?

- Nie wiedziałem; wszystkie są takie same i pasują.

- Takie same? To może oni tam do środka to samo wkładają i tylko zmieniają napisy na etykietkach? Nie… no chyba nie – odpowiedziała sama sobie. – Ale i tak ten świat jest taki okropny.

 

rysunek: Andrzej Bobrowski




Marius van Dokkum komentarzy: 0

Kiedy pada, rodzą się prawdziwe pasje

Antek Wajda komentarzy: 0

Nie piję, wolę zabawę

Facebook komentarzy: 0

Ekologiczna zabawka dla dzieci przedszkolnych

Dąbrowski komentarzy: 0

na dziś

Facebook komentarzy: 0

Niezbędnik faceta

Banksy komentarzy: 0

Jedziemy do rzeźni

PORYSUNKI komentarzy: 0

Odprawa

You Tube komentarzy: 0

Super power prank

Łaskotacz komentarzy: 0

Jak rozpoznać złodzieja

Ludzie wyobrażają sobie monstrum chroniące się na poboczu wśród populacji odrzuconych, gdzie jego mocno zużyta przygarbiona postać, czająca się w za dużym płaszczydle, z krzywym złamanym nosem nadającym sępi wygląd, nie rzuca się oczy.


Ale niech no taki tylko wychynie z ukrycia – zdemaskujemy natychmiast: te krzaczaste brwi zawodowego kanalarza, te maleńkie świńskie oczka wyglądające z zapuchniętej twarzy jak przez lufcik, do tego obowiązkowo blizna – no co, nie zdemaskujemy? A nawet jak to ujdzie naszej uwadze, to wielkiego stygmatu na czole złodziejskim nie przeoczymy przecież. I prędziutko pogonimy policją całego świata!


Niestety, instrumentarium umożliwiające złodziejowi udawanie niebycie złodziejem jest urągająco dostępne; takie czasy.


Dlatego zamiast odpychającego monstrum o wyglądzie sępa, zbliża się do nas wysportowana sylwetka z ujmującą twarzą nastoletniej anielicy w czapeczce NJC i zagaduje życzliwą buzią pełną białych perełek. Albo szarmanckim gestem Banderasa przepuszcza nas przodem w drzwiach nosiciel opalenizny do pozazdroszczenia z Jamajki solarium: - Ależ proszę... - nieskazitelną polszczyzną dopełniając zwodniczo ujmujący wgląd całości.


Jak zatem rozpoznać złodzieja?


Najlepiej po tym, że w ogóle i krańcowo na złodzieja nie wygląda; tak się kompletnie nie wyróżnia jakby nie był tym kim jest; po prostu go nie widać. Podobnie jak bakteria: bakterię poznajemy po tym, że jej nie widać; nie zobaczysz jej nigdzie, ale napotkasz ją wszędzie.


Na szczęście na świecie jest mniej złodziei niż bakterii.

Co tam złodzieje, z bakteriami to dopiero mamy poważny problem!


Obraz pochodzi z dkf.pl,
Klick!!!

Marius van Dokkum komentarzy: 0

Ale za to niedziela...