19 grudnia 2018, środa

Anka cześć,

Ludwik Cichy

Anka cześć, cz.VII

 

Anka cześć,
kulturalny facet po czterdziestce nie rusza się z domu bez kawy i bez ćmika. Bo może być niebezpieczna masakra. Możesz mi przypomnieć (jak nadejdzie czas), żebym to sprawdził?


 



trzecie oko

Wpatrując się w wystawę kuszącą rzeczami, na które nie było go stać,
odkrył nagle, że młodość nie jest godną pozazdroszczenia fazą życia. Wyjął dłonie rozpychające kieszenie urwisowskich portek i splótł je na plecach. Potem zrobił krok, wtapiając się w powódź dorosłych ludzi płynących rozgrzaną słońcem ulicą. Natura nie jest najlepszym przyjacielem człowieka, bo sprawi, że nikt z lejącego się chodnikiem strumienia nie miał istnieć za lat sto. Ale jemu ta wiedza nie była teraz do niczego potrzebna. Kiedy kradł portfel z torebki kobiety ubranej w żakiet pamiętający lepsze czasy, nie był świadomy nawet tego, że właśnie zdobył zawód, którego doskonalenie zajmie mu najbliższych czterdzieści sześć lat.

Anka,
Jak ty się masz? W co ty możesz być teraz ubrana? Jakiś człowiek pytał mnie, co ja tu właściwie robię. Wciąż zastanawiam się nad odpowiedzią. Napiszę znów jutro. Albo lepiej jeszcze dzisiaj.

 

 

 

 

 Anka,
Patrzę na twojego kota i odkrywam, że on nie odczuwa żadnej, nawet najmniejszej potrzeby odchudzania się. A myśleliśmy że różni się od nas tylko stosunkiem do pieniędzy!

leszczyński news
Informacja. Na drodze z Leszna do Kościana: nie mam żadnej ważnej informacji. Koniec informacji.
Kolejna najświeższa informacja na drodze z Kościana do Leszna: w czerwonym renault widzę człowieka w okularach do pływania w basenie. To dyrektor naszego domu kultury - kiedy zaczyna padać, zawsze zakłada okulary do pływania w basenie i zawsze zapomina je zdejmować, bo musi pamiętać o wyjęciu wieszaka z marynarki przed jej założeniem.

Anka,
Modelki mają ciężką robotę, bo muszą jeść dużo soli, która chroni je przed zepsuciem i zgnilizną, a poza tym muszą palić dużo długich, cienkich cygaretek, żeby roztaczać wokół siebie dobrą aurę, czyli kameralny szpan. No i kontrakt zmusza je do ciągłego wypoczynku, żeby wyglądały na takie co nic nie robią a wszystko mają, żebyśmy mogli im zazdrościć tego wszystkiego, co nie muszą robić, aby nie być tym kim nie są. To jest naprawdę ciężka harówa - ja kiedyś usiłowałem przez trzy kwadranse nic nie robić i nigdzie nie być, ale zawsze coś robiłem i przez cały czas gdzieś byłem; soli może za mało zjadłem, albo fajki miałem nieodpowiednie? Ale nie będę się tu sianem wykręcał, przyznaję, że po prostu nie posiadłem sztuki niebycia tym kim jestem i nie potrafię profesjonalnie markować że mnie nie ma tam, gdzie jestem.

 cdn.

 

rysunek: Andrzej Bobrowski

 

   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.