18 stycznia 2019, piątek

Łaskotacz

Biały Murzyn







Dzwoni telefon.
To pies puszcza do mnie esa.

 



Psa dostałem od ojca. Który odziedziczył go po dziadku.

 

Nie wiem dlaczego ma na imię Murzyn, bo przecież jest biały, z jedną tylko łatą na uchu. Może dziadek miał poczucie humoru? Nie zdążyłem poznać dziadka.

 

Murzyn ma 75 lat, ale nie wygląda na tyle.

 

Zaczął mówić dopiero po trzydziestce, ale potem szło już szybko: na czterdzieste urodziny ojciec kupił mu tani, używany komputer, po roku Murzyn zażądał zmiany systemu i dołożenia pamięci ram. Sztywne łącze internetowe dostał już ode mnie, i to ja wręczyłem mu pierwszą kartę bankomatową do małego konta, żeby czuł się swobodnie. Telefon dostał na pięćdziesiąte piąte urodziny; wkrótce przeniósł wszystkie swoje sprawy z laptopa do smartfona – tyle historii.


Może mógłbym już zostać artystą? 
- rozważa Murzyn w esemesie. - Tylko, czy lepiej realizować się  w gipsie, czy w glinie? A może farbkami, albo wideo?

 

Takich dylematów nie mają inne psy, bo jak powszechnie nie wiadomo, zaczynają mówić dopiero po 30-stce, a większość nie dożywa tego kreatywnego wieku.

 

Rysunek: Vladimir Agapov Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.