19 listopada 2019, wtorek

Ludwik Cichy

Do Szanownych Oczekujących

No i nie dojechałem.
Nie dojechałem, chociaż siedziałem już w aucie i miałem nawet koszulę na niedzielę oraz uzbrojony byłem w zapał i ciekawość spotkania z wami. Spojrzenie w lusterko pokazało jednak, że nie wyglądam olśniewająco, i poczułem się też nieolśniewająco. Od razu wydało mi się, że język mój jest ubogi, a wasz na pewno jest bogaty, że na pewno nosicie osobny pasek do każdych spodni, a ja w ogóle nie noszę paska, że na pewno macie wszystkie zęby, a ja nie mam wszystkich, więc może lepiej nie pojadę?... I zrobiło mi się smutno, że nie pojadę, bo cieszyłem się na ten wyjazd, i jak dotarło do mnie, że nie jadę, to posmutniałem dokumentnie, a w takim stanie byłoby nietaktem pokazywać się komukolwiek na oczy. Tyle ode mnie.

ilustracja:  Claudio Souza Pinto


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.