19 listopada 2018, poniedziałek

Ometikaja

Dwie elity










Duża, lepsza część ludzkości, poniżej stu kilogramów wagi, gdzieś w głębi serca pogardza pozostałą większością powyżej stu kilogramów.


Co najwyżej markując na użytek publiczny życzliwą tolerancję, ale tak naprawdę traktując słoniowatych jako powód do lepszego poczucia się, wyjątkowo, wyniesienia ego ponad przeciętność, a na pewno ponad słonie.

Które uprawiają resentyment: lepiej być grubym, skoro nie mogę być chudym - bo choć chude jest dobre, to grube jest lepsze, bo większe, więc istotniejsze. I traktują słonie, urągającą masową obecność chudych, jako powód do wyniesienia się ponad, bilet do raju elit.

I tak, naturalna ludzka potrzeba wywyższenia się przez pogardzenie innymi, jest realizowana bez większych inwestycji, w zgodzie z własnym rytmem, nastawieniem, bez konieczności tworzenia kosztownych partii czy clubów.

Trzeba to na koniec powiedzieć jasno: Chudzi pogardzają grubymi, co jednoczy grubych w niecierpieniu chudych. A jeśli ktoś udaje, że jest inaczej, to im mocniej stara się udawać, tym bardziej widać że udaje.

- Ale czy nikogo nie obraziłaś? - zatroskuje się Redaktor, nie ujawniając o czyje dobre imię – grubych czy chudych?



rysunek: Sarah Jane Szikora


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.