18 sierpnia 2019, niedziela

Teksty i nadteksty

Ludwik Cichy

Japonia to piękny kraj...

26-letni mieszkaniec Tokio umarł z nudów.

Umierając tak nagle, w kwiecie wieku, Yoshi Kazuke osierocił dwójkę dzieci. „Trudno się z tym pogodzić, to dla nas wielka strata", nie kryjąc łez wyznała Suriko, żona zmarłego.

W ciągu ostatnich lat Yoshi kilkakrotnie, choć nie wprost, wspominał o tym, jak bardzo się nudzi i że z chęcią zająłby się czymkolwiek.

„Mąż nudził się już od bardzo dawna, dlatego wciąż nie daje mi spokoju świadomość, że można było tej śmierci uniknąć", ciągnęła Suriko. „Nie wiem dlaczego mu nie pomogłam, tym bardziej, że nie miałam nic innego do roboty".

Po nieudanej reanimacji wykonanej bez pomocy telewizyjnego pilota, lekarz Takenoi Matsura stwierdził zgon. Jego pośrednią przyczyną było, jak to określił, długotrwałe i bardzo jednostajne uderzanie serca Kazuke. (materiał podejrzany na Facebooku Pawła Sito, pochodzi z www.nowypompon.pl )

fot. www.nowypompon.pl


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.