16 listopada 2018, piątek

Gostyńska 36

Jesień (opowiadanie)

..


Pytasz, dlaczego wciąż spacerujemy tym samym brzegiem rzeki, a drugim nigdy. Gaszę papierosa, biorę kluczyki z parapetu, odpalam i jadę do sklepu z mostami. Mają tylko składane, ale za to w różnych kolorach. Dzwonię i pytam o kolor – wybierasz niebieski. Niebieskiego nie mają, ryzykuję zielony. Płacę gotówką, wracam i montuję most na rzece.

- Zielony?... - nie jesteś zachwycona, ale zgadzasz się na spacer.

Przechodzimy po zielonym moście na drugi brzeg, spacerujemy. Wracamy.

- Oczekiwałam więcej – przeglądasz zdjęcia drugiego brzegu w telefonie.
- Trzeciego brzegu nie ma – uprzedzam.

- No tak – jesteś rozczarowana – tego się mogłam spodziewać.

W telewizji tymczasem kilka praktycznych słów o pogodzie: nieco chłodniej, ale spodziewane przejaśnienia, wiatry, ale umiarkowane i z północnego wschodu, mogą pojawić się fale sztormowe, ale tylko na morzu, niż baryczny - ale biomet w normie. Mówisz, że musisz mieć termofor.

Nadlatuje wiatr, a raczej tylko podmuch, zaszeleszcza suchymi liśćmi na orzechu.

- Pozbierajmy te orzechy – mówisz i idziesz poczytać książkę noblisty.

Gdzieś na świecie lew zabija antylopę, i to bez znieczulenia.


Rysunek:Andrzej Bobrowski


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.