23 czerwca 2018, sobota

Zuzanna Krzemień

Miłość arabsko-żydowska...



„Miłość arabsko-żydowska jako metafora konfliktu izraelsko-palestyńskiego w dramacie izraelskim” – fragment pracy licencjackiej Zuzanny Krzemień, studentki hebraistyki na Uniwersytecie Warszawskim.


 



Miłość arabsko-żydowska jako metafora konfliktu izraelsko-palestyńskiego w dramacie izraelskim

 

Od początku żydowskiego osadnictwa w Palestynie aż do czasów obecnych intymne związki pomiędzy Żydami i Arabami były przez oba narody postrzegane jako odstępstwo od normy. Wyjaśnienie tego zjawiska, tak często pojawiającego się w izraelskim teatrze, powinno być postrzegane jako metafora pragnienia pojednania. Zdaniem Dana Uriana zadanie, jakiego podejmują się izraelscy scenopisarze jest o tyle trudne, że opisywane przez nich zjawisko ma miejsce znacznie częściej na scenie niż w świecie rzeczywistym. Rzadkie występowanie mieszanych par związane jest z napiętą sytuacją polityczną: zagrożenie jest elementem życia codziennego marzących o pokoju mieszkańców Izraela.

Zagadnienie miłości między Arabami i Żydami jest coraz częściej podejmowane przez izraelski teatr, kino i telewizję. Tematem większości dzieł są historie miłosne, opisujące nieudane próby pokonania barier rasowych i religijnych. Partnerami żydowskich bohaterów prawie nigdy nie są Palestyńczycy, ponieważ zdaniem twórców trudna sytuacja polityczna wyklucza jakąkolwiek możliwość pojednania. Scenopisarze wierzą natomiast, że taki związek jest możliwy w przypadku izraelskich Arabów. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy sztuki te odzwierciedlają rzeczywisty postęp lub przynajmniej zmianę podejścia do tego, co w przeszłości traktowane było jako temat tabu przez oba narody?

W latach 1900-1948 Arabowie byli praktycznie nieobecni w hebrajskiej literaturze i teatrze, tworzonymi najpierw pod panowaniem imperium osmańskiego, a od 1917 roku w brytyjskim państwie mandatowym. Ówcześni pisarze skupiali się głównie na problemach, jakie napotykali nowi emigranci i pionierzy. W nielicznych dziełach, w których podjęto ten temat, podkreślano pozorne podobieństwo, jakie łączyło biblijnych Żydów i Arabów. Ci ostatni przedstawiani byli w romantyczny sposób jako „bliżsi naturze”. Stanowili przeciwieństwo słabych, niemęskich Żydów z diaspory. Niektórzy pisarze uczyli się nawet arabskiego i ubierali się w galabije, żeby w ten sposób upodobnić się do „synów pustyni”, uważanych za kontynuatorów biblijnych tradycji, które pionierzy starali się ponownie ożywić . Kreacja postaci opierała się więc przede wszystkim na odmiennych zwyczajach. Arabowie byli w gruncie rzeczy narzędziem w rękach żydowskich pisarzy, który posługiwali się nimi, żeby zdobyć nową tożsamość.

Status Araba w izraelskiej kulturze uległ zmianie wraz z wojną o niepodległość w 1948 roku, w wyniku której Izrael został uznany za najsilniejsze państwo w regionie. Teraz to Arabowie stali się mniejszością w państwie żydowskim. Nie byli już romantycznymi „synami pustyni.” Konflikt nabierał politycznego zabarwienia, a motyw wojny zaczął pojawiać się niemal zawsze tam, gdzie ukazywano relacje izraelsko-arabskie. Często powodem, dla którego autorzy podejmowali ten temat, było poczucie winy, jakie odczuwali wobec Arabów . Dlatego też często przedstawiano Palestyńczyków jako ofiary wojny i dyskryminacji ze strony Żydów.

Do początku lat 70. postacie Arabów odgrywały niewielką rolę w żydowskiej literaturze i teatrze. Gwałtowna zmiana nastąpiła dopiero po wojnie sześciodniowej w 1967 roku, w wyniku której Izrael umocnił swoją pozycję w regionie. Jednocześnie powrócił problem palestyńskich uchodźców z lat 1948-49, którzy w wyniku nowych podbojów znowu znaleźli się w państwie żydowskim. Zwiększeniu uległa liczba dzieł podejmujących temat stosunków izraelsko-arabskich, a samych Palestyńczyków zaczęto przedstawiać w bardziej dojrzały i realistyczny sposób.

W przeciwieństwie do literatury, izraelski teatr bardzo wolno wprowadzał do swojego repertuaru arabskich bohaterów. Do 1967 roku tylko 42 sztuki zwierały jakiekolwiek arabskie postacie. Gwałtowna zmiana nastąpiła po wojnach sześciodniowej, Jom Kippur i pierwszej wojnie w Libanie – dla porównania, pomiędzy rokiem 1973 i 1982 wystawiono 92 sztuki, w których pojawiali się Arabowie, a w latach 1992-1994 – ponad sto . Do czasu wojny o niepodległość, sztuki teatralne były pisane przeważnie przez socjalistów. Większość arabskich postaci z tego okresu to Beduini, którzy przypominali Żydom starożytnych Izraelitów. Z jednej strony nowych emigrantów fascynowała arabska kultura, z drugiej oskarżali Arabów o ciemnotę i gospodarcze zacofanie. Przypisywano im takie cechy jak gwałtowność, agresja, prymitywizm, brak hierarchii i społecznej sprawiedliwości. Co więcej, podzielono ich na postacie pozytywne - które popierały żydowskie osadnictwo i negatywne - które sprzeciwiały się temu.



Izraelscy scenarzyści często podejmują temat miłości izraelsko-arabskiej, chcąc zaprotestować przeciwko wydarzeniom, które ich zdaniem uniemożliwiają dwóm narodom prowadzenie dialogu o pojednaniu. Aktualna rzeczywistość polityczna ma ogromny wpływ na repertuar teatralny. Zdaniem Dana Uriana przykładem może być tu rok 1978 w którym w siedmiu sztukach (połowa wystawionych wówczas przedstawień) pojawili się arabscy bohaterowie. Przyczyną tego zjawiska było zawarcie pokoju z Egiptem, które spowodowało bardziej przychylne nastawienie do Arabów. Dla porównania pomiędzy rokiem 1911 a 1977 tylko w siedmiu sztukach podjęto ten temat, np. w Ostatniej nadziei ulicy Nachmani („Hatikwa haaharona szel rehow Nachmani”) Hillela Mittelpunkta z 1974 roku, sztuce przedstawiającej życie żydowskiej pani domu i jej arabskiego służącego. Motyw miłości żydowsko-arabskiej pojawił się także w Powrocie („Hasziwa”) Miriam Kainy z 1973 roku. Wskazuje to na zależność między lepszym postrzeganiem Arabów przez żydowską społeczność w 1978 roku i wzrostem liczby arabskich postaci pojawiających się w teatrze .

     Hebrajskie sztuki przedstawiające temat historii miłosnych, w które uwikłani są przedstawiciele różnych narodów i religii, są całkowicie inne od arabskich, podejmujących ten sam motyw. Scenarzyści z państw arabskich przeważnie pokazują takie relacje w negatywny sposób. Zjawisko takie ukazywane jest jako skutek przymusu czy też podstępu, a osoby, które w nim uczestniczą, są raczej wrogami niż kochankami. Od wojny w 1967 roku żydowskie postacie w sztukach wystawianych w państwach arabskich są niemal zawsze powiązane z palestyńską walką przeciwko izraelskiej okupacji . Zdaniem Raja Shehadeha izraelska okupacja jest w pewnym sensie błogosławieństwem dla palestyńskich artystów, ponieważ dzięki niej zyskali chwytliwy temat dla swoich dzieł .

     Porównując sztuki palestyńskie i izraelskie, w których pojawia się motyw miłości między przedstawicielami dwóch różnych kultur, wiele osób z pewnością uderzy naiwny optymizm, jaki często pojawia się w książkach i sztukach izraelskich, np. w Kochanku Abrahama B. Jehoszuy czy Eksplozji na ulicy Ahalan („Hapicuc be rechow Ahalan”) Danieli Karmi. Jego powodem jest przeważnie chęć pojednania i nadzieja na poprawę napiętej sytuacji. Większość Arabów, przedstawianych w żydowskich sztukach, to mieszkańcy Izraela, z którymi współżycie stało się koniecznością. Metafora intymnego uczucia jako wyraz nadziei na lepsze jutro, nie może się sprawdzić w przypadku postaci pochodzących z terenów okupowanych, jako że stosunki między Autonomią Palestyńską a Izraelem ulegają nieustającemu pogorszeniu. Według Dana Uriana w żydowskich sztukach można wyróżnić dwa sposoby interpretacji roli Araba w izraelskim społeczeństwie: w pierwszym Arab musi zasłużyć na szacunek, to znaczy mówić po hebrajsku i być zasymilowanym; w drugim mamy do czynienia z mezaliansem – w tym przypadku historia opowiada najczęściej o biednym muzułmaninie będącym pod opieką bogatej Żydówki .

W żydowskich sztukach Arabowie są najczęściej studentami, prawnikami, dziennikarzami, poetami lub lekarzami, a więc posiadają wolny zawód. Ich żydowskie partnerki są wyzwolone, często wychowane w Stanach Zjednoczonych lub zachodniej Europie; są studentkami albo wysoko wykwalifikowanymi pracownicami. Miłość, jaka się między nimi nawiązuje, jest niezwykle głęboka i z dużym akcentem na pokonywanie kulturowych barier i przeciwności losu. Rzadziej mamy do czynienia z kaprysem młodej dziewczyny lub powszechnie znaną fascynacją osobą, która jest inna. Schronienie Sami Michaela, wystawione w 1980 roku, jest pod tym względem wyjątkowe - Arab uwodzi młodą wyzwoloną Żydówkę poprzez wyeksponowanie swojej złej sytuacji i wzbudzenie w kobiecie poczucia winy.

     Izraelscy pisarze zazwyczaj obarczają winą za rozpad związku obu partnerów, którym często brakuje determinacji, żeby sprostać sprzeciwowi ze strony lokalnej społeczności. Nastawieni negatywnie przyjaciele i członkowie rodziny są często ukazani jako konserwatywni i zacofani fanatycy lub po prostu jako ludzie o zbyt wąskich horyzontach, żeby mogli zaakceptować nowy stan rzeczy. Na izraelskiej scenie pojawia się mnóstwo stereotypowych postaci, Żydów i Arabów, którzy uniemożliwiają przetrwanie mieszanego związku, znajdziemy ich np. w Eksplozji na ulicy Ahalan Danieli Karmi czy Palestynce Jehoszuy Sobola. Często mieszana para postanawia rozstać się z powodu bieżących wydarzeń politycznych – wybuchu wojny i zaostrzenia konfliktu między dwoma narodami, który uświadamia młodym ludziom, że nigdy nie będą w stanie całkowicie się zaakceptować. Ciężki los czeka również dzieci z takiego związku, które nie są akceptowane przez żadną ze stron i przez całe życie borykają się z brakiem narodowej tożsamości. Taką sytuację obserwujemy na przykład w Schronieniu Samiego Michaela, w którym synowie z mieszanego małżeństwa Szuli i Fuada identyfikują się na przemian z Palestyńczykami i Żydami, przez co są odrzucani przez obie te grupy. Co ciekawe, są oni dużo bardziej radykalni niż ludzie urodzeni w monoetnicznych rodzinach. Zdarza się nawet, że stanowią zagrożenie dla swoich własnych rodziców, którzy nie zgadzają się z poglądami swoich synów.

Oprócz zasymilowanych Arabów na izraelskiej scenie znajdujemy również przykłady arabskich postaci, które nie potrafiły się przystosować do izraelskich realiów albo też przez cały czas zachowały wrogą postawę wobec żydowskiego państwa. Zdaniem Dana Uriana taktyką, jaką stosują scenarzyści wobec takich postaci, jest ukazywanie miłości między Żydami i Arabami pochodzącymi ze społecznych nizin albo subkultur. W tym przypadku intymne relacje nie są dla nikogo rażące, ponieważ bohaterowie nie mogą zostać zidentyfikowani z przeciętnym obywatelem. Mieszane związki nie są uważane za coś niezwykłego, jeśli postacie są na przykład homoseksualistami, jak to się dzieje w filmach Hymn do Dawida („Mizmor le David”) Tamira Greenberga z 1986 roku i w Zarażonym („Nagua”) Amosa Gutmana z 1983 roku , społecznymi wyrzutkami i przestępcami, którzy nie uznają żadnych zasad moralnych, jak na przykład w sztuce Głębokie wody („Mei thom”) Hillela Mittelpunkta.

Postacie Arabów to uosobienie poglądów i frustracji izraelskich Żydów. Są raczej odzwierciedleniem ich życzeń niż faktów. Izraelscy pisarze stosują różne metody, żeby uprawdopodobnić opisywaną historię. Jednym z nich jest doprowadzona do sztuczności asymilacja Araba, który w ten sposób „zasługuje” na przychylność izraelskiej społeczności . Rzadziej natrafiamy na dzieła, których bohaterami są niezizraelizowani Arabowie. W tym przypadku izraelski scenarzysta stara się „usprawiedliwić” związek arabsko-żydowski pochodzeniem z nizin społecznych, nietypowymi preferencjami seksualnymi a nawet chorobą psychiczną. W dalszym ciągu żydowski bohater ma jednak wyższy status niż jego arabski partner.

Miłość między Arabami i Żydami jest zjawiskiem rzadko spotykanym i budzącym duże zainteresowanie ze strony mediów. Według Dana Uriana większość utworów kończy się tragicznie, ponieważ twórca nie jest pewien, czy taki związek jest w ogóle możliwy. Strach przed zbliżeniem wyjaśnia fakt, dlaczego zakończeniu sztuki niemal zawsze towarzyszy atmosfera frustracji i niepokój związany z dalszą koegzystencją dwóch narodów w jednym państwie .

Mieszane związki nie mają wiele wspólnego z pozateatralną i pozaliteracką rzeczywistością, a z pewnością nie zdarzają się w Izraelu tak często, jak na izraelskiej scenie. Wielu twórców traktuje swoich bohaterów jako studium konkretnego przypadku, a publiczność lub czytelnik musi się ustosunkować do danej sytuacji. Nietypowe historie miłosne stały się częstym tematem sztuk, żeby wywołać dyskusję na temat akceptowanego „porządku”. Działalność Izraelskiego teatru jest nierzadko postrzegana jako preludium do dalszej debaty, rodzaj demonstracji przeciwko panującej niesprawiedliwości .

Izraelskie sztuki podejmujące temat miłości arabsko-żydowskiej podlegają pewnym ograniczeniom. Jednym z nich jest z góry określona docelowa publiczność. Większość z nich została wystawiona przez teatry niezależne, na festiwalach teatru eksperymentalnego, na małych scenach publicznych teatrów lub w teatrach marginalnych. Tylko dwie ze sztuk, w których pojawia się ten motyw (Palestynka Jehoszuy Sobola i Łono do wynajęcia Szulamit Lapid), były wystawiane przez duże i znane teatry. Tak więc docelowa publiczność należy do liberalnej mniejszości żydowskiej populacji .

Niektórzy twórcy wierzą, że dialog między dwoma kulturami złagodzi zaistniały konflikt. Inni natomiast krytykują zasymilowane arabskie postacie, bojąc się zaniku unikalnej izraelskiej kultury. Większość z nich, bez względu na to, czy je odrzuca, czy toleruje, nie wierzy w udaną wymianę międzykulturową czy też w absorpcję izraelskich Arabów do żydowskiego społeczeństwa. Nawet jeśli scenarzysta cechuje się dużą otwartością na świat, w dalszym ciągu możemy zaobserwować pewien lęk przed ostatecznym zbliżeniem.

 

Zuzanna Krzemień

rysunek: Andrzej Bobrowski










 

   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.