15 listopada 2018, czwartek

Ludwik Cichy

Moje Euro 2016





Zaraz po południu wracam z mojego rowerowania. Napotykam sąsiada Lecha.



- Powiedz mi Lechu, o której dzisiaj jest ten mecz?


Jego twarz rozanielona, błoga szczęśliwość układa mu usta w banan uśmiechu.


- O szóstej – mówi, i zaraz dodaje: - Ale o wpół, masz już studio na posacie sport, a od piątej leci w radio, zaraz ci powiem na jakiej stacji... czekaj, czekaj, żebym ci nie skłamał...


- Lechu – wpadam mu w słowo – ale ja tylko chciałem wiedzieć kiedy jest ten mecz, żebym wiedział o której mogę pojechać z moim starym psem na spacer nad jezioro, żeby było pusto.


- Aha... - banan i inne przybory do okazywania radości znikają z twarzy Lecha.

Foto Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.