10 grudnia 2018, poniedziałek

Czytelnia człowieka dla ludzi

Darek P.

Moje kino






Dużo jest takich filmów w których ludzie zabijają się z miłości.
Rano obudziło mnie światło elektryczne. Tego dnia jesień nie romansowała ze słońcem, psu sąsiadów nawet nie chciało się szczekać. Nie umyłem zębów i uznałem, że to dobry powód, żeby się nie zabijać. Mimo, że dzień za oknem był po prostu jak smutna piosenka z refrenem bez rymów. Wczoraj było tak samo, aż do godziny osiemnastej, kiedy za oknem samochodu zauważyłem Laurę, uśmiechającą się do mnie. Jej uśmiech jest jak długa opowieść. To się nie zdarza w filmach. Takiej urody kobiety nie zdarzają się nawet w wyobraźni. Jak malarz, doświadczyłem najczystszej formy piękna. Laura twierdzi, że większość z nas szybko się zakochuje. Ja nie zakochałem się od razu.
Znajduję pilota i włączam muzykę Sigur Ros. W ciągu ostatniego roku nie przeczytałem stu dwudziestu książek, nie romansowałem z siedmioma kobietami i nie upijałem się do nieprzytomności. Mógłbym streścić ten stracony czas w pięciu zdaniach. Może dzisiaj jest dzień, w którym zmienię wszystko?
Myślę o Laurze. Jeszcze dziwię się, że myślę o Laurze.
Od dzisiaj, dwudziestego trzeciego października zaczynam myśleć o Laurze.
Czas zacząć.
Muzyka Sigur Ros „Untitled 8”. Układam na półkach nie przeczytane książki. Śmieci nocujące na podłodze od kilku już dni, wrzucam do worka. Zaparzam kawę i wybiegam z domu. Biegnę cztery kilometry do jeziora, kładę się na pomoście i krzyczę „życie jest piękne!” Wracam do domu. Zimny prysznic, gorąca kawa. Układam w głowie proste zdania. Kusi mnie, żeby wyrzucić wszystkie książki i zostawić jedną jedyną. Niestety nie znajduję żadnej szczególnej, więc postanawiam, że codziennie będę czytać pierwsze pięćdziesiąt stron z każdej i po wyrwaniu jednej, najlepszej strony, będę magazynował książki w piwnicy. A kiedy przeczytam wszystkie i z każdej wyrwę najlepszy kąsek, podaruję książki jakiejś publicznej bibliotece, a z wyrwanych kartek skleję osobną książkę, którą przeczytam w całości. Poświęcę się nauce gry na pięciu instrumentach, i odkrywaniu świata… Myślę o Laurze.
Wykręcam wszystkie żarówki, z wyjątkiem jednej - w sypialni. Odłączam kable od telewizora i stereo. O dwunastej czytam pierwsze pięćdziesiąt stron „Żartu” Milana Kundery, wyrywam pierwszą stronę i zanoszę książkę do piwnicy. Uśmiecham się do ściany. Wsiadam na rower medyczny i jadę świadomy, że nigdzie nie dojadę. Wydzieram się do słów jakiejś piosenki. Zsiadam z medyka i łykam trochę powietrza. Tańczę pod prysznicem. Potrząsam twarzą jak nierozgarnięte zwierze po deszczu. Zjadam cztery żółte tosty i wypijam białe mleko. Laura przetoczyła się przez łóżko, niczym galopujący koń. „Jak byłam mała, wchodziłam na wysokie drzewa, chciałam dotknąć nieba”. Jej uśmiech rozrywa chmury za oknem i wiem na pewno, że deszcz nie spadnie. Śmiejemy się często, bo porażką byłoby uśmiechać się rzadziej. Rano wyprowadza psa. Myślę o Laurze.
Laura gra na skrzypcach. Laura mruga oczami. Laura kocha się również w książkach, których ja nie czytam. Obliczamy, że szary wazon w kuchni mieści więcej owadów, niż lampa w toalecie. Przy okazji porannego sikania potykam się na mydle. Mówię jej o tym. Czy nie będę miał odtąd żadnych tajemnic?
O piątej w nocy jest kompletnie ciemno. Ja i Laura jedziemy samochodem bez oświetlenia. Puszczam dwie chmury i podaję papierosa Laurze. Wypala go do końca. To ostatni z paczki. „Przepraszam”, mówi poważnie, jakby od tego zależały losy świata. Ma na sobie moją wystrzałową kurtkę. Którą lubi, od wczoraj. Zatrzymuję auto. Cały świat trzymam w swoich dłoniach. Za trzy godziny zrobimy sobie słodkie zdjęcia. Na stacji benzynowej. Jest jak w scenariuszu bezpłatnego filmu. Zaczynającego się na stacji benzynowej, a później zmierzającego nie wiadomo dokąd, byle przed siebie. Właściwie to jesteśmy otwarci na wszystkie propozycje dotyczące starych filmów o miłości.

ilustracja: Tomasz Bohajedyn
   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.