19 listopada 2017, niedziela

Cezary Ostrowski

Na cmentarzu

Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu. Zauważył grabarza, zajętego swoją pracą i postanowił go dla żartu przestraszyć. Podszedł do niego od tylu i wrzasnął: "BUUUUAAA" Grabarz ani drgnął, nawet się nie odwrócił i kontynuował swoją pracę. Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odszedł.


Kiedy wychodził poza teren cmentarza, nagle dostał łopatą w łeb i padł na ziemię nieprzytomny.


Pochylił się nad nim grabarz i grożąc palcem powiedział:

"Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy się... ale za bramę nie wychodzimyyyy!"

Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.