19 grudnia 2018, środa

Teksty i nadteksty

Tadeusz Bartoś

Nienawidzę, więc jestem

 

...zjawisko resentymentu. Jest to poniżanie wartości (czyli czegoś, co przeżywamy jako cenne). Ze względu na jej niedostępność. (...) Resentyment rodzi się w momencie upokorzenia własną niemocą. Bardzo chcę być bogaty, a nie jestem, poniżam więc bogactwo: „Wszyscy bogaci to złodzieje", - Te tanie spodnie są lepsze niż te drogie – powiada człowiek, którego nie stać na lepsze. Zupa w barze mlecznym (świeżutka!) lepsza niż homary w Bristolu.
Nie mam dobrego wykształcenia – poniżam „wykształciuchów", profesorów, „salony", koła akademickie uznaję za aberrację, profesorkowatość itp. Jestem w podeszłym wieku i nie umiem się z tym pogodzić – „młodość to głupota, naiwność i ślepota". Widzę obściskującą się na ławce parę – potępiam z całą surowością rozwiązłość młodzieży, ostatecznie, zauważa niemiecki filozof, zaspokajając w tej formie pruderii popęd seksualny. (...)


Wyjęte z artykułu „Nienawidzę, więc jestem" (Gazeta Wyborcza 11-12 czerwca), RECENZJA książki Maxa Schelera „Resentyment a moralności". Autorem jest Tadeusz Bartoś – filozof, profesor, prowadzący blog: www.tadeuszbartos.blog.onet.pl


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.