15 sierpnia 2020, sobota

Dorota Masłowska

Nowy felieton

JAK PRZEJĄĆ KONTROLĘ NAD ŚWIATEM, NIE WYCHODZĄC Z DOMU (25): Maska

fragment:

Przekładane w nieskończoność spotkania („zdzwonimy się”) i książki kupione i złożone na pryzmach; „mogące zostać w każdej chwili przeczytane”, czyli tak jakby prawie przeczytane. To jest akurat dobry przykład; kupowanie jako surogat realnego przeżycia. Łatwiej zamówić książkę niż ją przeczytać, a prawie nie ma różnicy. Łatwiej kupić buty do biegania niż biegać, a na pewno dużo łatwiej jest kupić młody jęczmień niż go spożywać. Nie trzeba wcale wielce żyć, ciągle się fazować, przeżywać! Dużo mojego życia to były pewne możliwości, idee, potencjały, wstępnie już gotowe, zatwierdzone do dziania, musiały się już tylko zdarzyć. Jednak do tego właśnie nie miałam głowy, na to nie miałam sił i czasu. Kto miał mój czas, skoro ja go nie miałam?


Bo oboje wiemy, że życie jest tylko jedno, a każda chwila tak cenna; przy odrobinie sprytu można zrobić z niej co najmniej dwie albo trzy inne chwile!

Całość, Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.