22 października 2017, niedziela

Czytelnia człowieka dla ludzi

Gertruda Stein

O liczeniu, pisaniu, piorunach i orzechach

 

 

Gertruda Stein pozująca Jo Davidsonowi Klick!!!




Nie ma innej różnicy pomiędzy człowiekiem i zwierzę
ciem poza tą że człowiek potrafi liczyć i nigdy jeszcze nie było tyle liczenia co teraz. Wszyscy ludzie liczą liczenie jest głównym zajęciem wszystkich ludzi. A to dlatego że ludzie przekonali się że tylko liczenie różni ich od zwierząt a ponieważ każdy chce mieć pewność że jest człowiekiem, ponieważ każdemu teraz potrzebna jest afirmacja więc wszyscy zabrali się do liczenia.
dalej Klick!!! w zdjęcie


 

 

 

Gertruda Stein

Autobiografia Każdego z nas
tłumaczyła Mira Michałowska

Czytelnik, Warszawa 1980

Strony: 144 - 147

(napisane około 1936 roku)

 

 

Właśnie piszę o tym że jedyną różnicą pomiędzy

człowiekiem i zwierzęciem jest to że człowiek umie

liczyć a zwierzę nie. Żadne zwierzę nie umie liczyć. Li -

czy się tylko liczenie pieniędzy, żadne zwierzę nie potrafi

liczyć pieniędzy tylko człowiek to potrafi i właśnie

teraz kiedy sprawa wiecznego trwania nikogo już

nie dręczy ponieważ wszyscy wiedzą że tylko tu na

tej ziemi znajdują się ludzie że wszyscy wiedzą co na

tej ziemi jest i wszyscy wiedzą że nic więcej na niej

nie ma właśnie teraz liczenie jest bardziej absorbują-

cym zajęciem niż kiedykolwiek, ludzie zaczęli myśleć

w kategoriach milionów pokochali dźwięk nazw cyfr,

liczenie stało się dla wszystkich religią, religią stało się,

dla ludzi liczenie pieniędzy.



Ale za tamtych młodych lat w Kalifornii interesowałam

się przede wszystkim możliwością wiecznego

trwania i tyle się nad tym i nad wszystkim innym zastanawiałam

że byłam prawie samotna a kiedy jest się

prawie samotnym to samotność jest wszystkim co człowiek

ma.

 

Zima która nastąpiła po napisaniu przeze mnie ,,Autobiografii

Alicji B. Toklas" miała się ku końcowi i byłam

już prawie gotowa do wyjazdu do Ameryki na turę

odczytową.


Tym razem Bernard Fay namawiał mnie na to i pomyślałam

sobie że jeżeli nie było się gdzieś przez trzydzieści

lat to właściwie dlaczego tam nie pojechać.


Od czasu do czasu zjawiali się w Paryżu ludzie których

od bardzo dawna nie widziałam. Pamiętam jednego

roku przyjechały dwie czy trzy osoby których nie

widziałam od osiemnastu lat. Jestem zdania że spotykanie

się z człowiekiem którego nie widziało się od

osiemnastu lat nie ma żadnego sensu i mam nadzieję

że mi się to więcej nie zdarzy. Alicja Toklas zawsze lubiła

wiersz który zaczynał się: ,,Dajcie mi nowe twarze

nowe twarze nowe twarze bo stare znam" i rzeczywiś-

cie nie było właściwie żadnego powodu żeby te stare

twarze oglądać.

 

Napisałam o nich wszystko więc przestali istnieć. To

zabawna rzecz ale kiedy napisałeś o jakimś człowieku

wszystko to przestaje on dla ciebie istnieć, więc po co

go znowu oglądać. Ja tak uważam.

 

W czasie wojny Picasso często mawiał słuchaj to

będzie straszne jak Braque i Derain i cała reszta wrócą,

położą drewniane protezy na krzesła i zaczną nam

opowiadać o swoich przygodach wojennych, nie wpadło

mu do głowy że to cale pokolenie nie będzie nawet

chciało myśleć o swoich przeżyciach i że jeżeli zechcą

je sobie przypominać to jego przy tym nie będzie bo

nieczęsto będzie się z nimi widywał.

 

Okres powojenny okazał się dla tego pokolenia trudniejszy

niż okres wojny nawet teraz kiedy wielu z nich

ma już wnuki czyli znalazło się w okresie życia kiedy

wspominanie przeszłości jest rzeczą najzupełniej naturalną.

 

Nikt już nawet nie mówi o swojej pierwszej podróży

do Rosji z okresu kiedy wszyscy interesowali się Sowietami,

teraz przestało to już być modne. No tak,

podobno komuniści ci nie zdają sobie sprawy z tego że

są bardzo konserwatywni, jedyni ludzie którzy nigdy

nie wychodzą z mody to anarchiści jest ich tak niewielu

że nie mogą nawet wychodzić z mody.

 

We wczesnym okresie Rosji tuż po wojnie wróciłam

pewnego dnia z garażu w którym przechowywałam samochód

i okazało się że jest u nas grupa młodych ludzi

bardzo zainteresowanych komunizmem. Śmiałam

się bo jeden z kierowców z mojego garażu właśnie powrócił

z Rosji gdzie był ze swoim francuskim generałem,

no i co tam słychać w Rosji zapytałam go, w Rosji

odparł w Rosji używają stanowczo za dużo smoły,

leją za dużo smoły na drogi. No dobrze, ale jakie jest

to życie w komunizmie, nie takie drogie jak sobie wyo-

brażałem, odpowiedział wydawałem na utrzymanie

mniej więcej to samo co w Deauville.

 

Na francuskiej wsi ludzie doskonale rozumieją te

sprawy, powiadają że z politykami jest tak jak z damską

modą, raz modne są krótsze spódnice raz dłuższe

nie pamiętam już czy to ja tego nie powiedziałam ale

w każdym razie oni zgadzają się z tym.


Ale jest to niepokojące.


Nie ma innej różnicy pomiędzy człowiekiem i zwierzę -

ciem poza tą że człowiek potrafi liczyć i nigdy jeszcze

nie było tyle liczenia co teraz. Wszyscy ludzie liczą

liczenie jest głównym zajęciem wszystkich ludzi. A to

dlatego że ludzie przekonali się że tylko liczenie różni

ich od zwierząt a ponieważ każdy chce mieć pewność

że jest człowiekiem, ponieważ każdemu teraz potrzebna

jest afirmacja więc wszyscy zabrali się do liczenia. Zawsze

lubiłam liczyć ale liczyć raz dwa trzy cztery pięć

albo jeden mały Indianin dwaj mali Indianie trzej mali

Indianie, owszem lubiłam liczyć ale nie dalej niż do

dziesięciu potem przestaje to być interesujące ponieważ

liczby powyżej dziesięciu nie wyglądają ciekawie z wy -

jątkiem może pięćdziesięciu pięciu czy czegoś w tym

rodzaju a już jak się przekroczy setkę to nie ma większej

różnicy, różnica może i jest a zresztą może jej nie ma.

 

Królowa w saloniku zjadała moc słodyczy a król

w swym gabinecie talarów stos przeliczał.

 

Liczenie jest religią obecnego pokolenia jest jego nadzieją

i jego zbawieniem.


To bywa udręką, to nieliczenie bo liczyć każdy potrafi,

nawet hiszpańskie kobiety i Chińczycy którzy liczą

przy pomocy kamyczków, udręką jest religia ale kiedy

liczenie staje się religią to też staje się udręką.

 

Piorun nigdy nie uderza dwa razy w to samo miejsce

ale to tylko dlatego że piorunów jest na to za mało

ale orzechy zawsze spadają w to samo miejsce i dlatego

mówi się do nich braciszku idź i znajdź drugiego

braciszka. Jeżeli upuścisz na ziemię orzech od razu

zauważysz drugi którego nie widziałeś zanim była z nich

para.


Można by powiedzieć że to nie ma nic z tym wspólnego

ale właśnie zwrócono się do mnie o napisanie artykułu

na temat tego dlaczego pisarz piszący tak jak ja

to znaczy tak niezrozumiale mógł stać się tak popularny

innymi słowy tak zrozumiały. Czy to może mieć

coś wspólnego z faktem że piorun nigdy nie uderza

dwa razy w to samo miejsce bo piorunów jest za mało

i z tym że orzechy zawsze spadają dokładnie w to samo

miejsce bo jest ich tak dużo. Zastanawiam się nad

tym.

(…)

   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.