22 lipca 2019, poniedziałek

Dariusz Łukaszewski

Pada deszcz




Można i wolno gardzić chołotą, to wiadomo, bo jak nie, to kim pogardzać, żeby zrealizować swoją naturalną ludzką potrzebę wywyższenia się? Chołota do tej higieny najlepsza, bo bezbronna. Ma i inne atuty: przez prównanie z nią, od razu możesz poczuć się lepszym, tak zwanym porządnym człowiekiem, nawet elitą; by zaistnieć i rozbłysnąć w pełni, elita potrzebuje pospolicie nikczemnego tła - bez chołoty nie ma elit. Przydaje się ona też przy rewolucji. Do rewolucji trzeba mieć pod ręką jakąś chołotę, bez dwóch zdań. Bez chołoty rewolucji nie zrobisz, postępu nie będzie.


Można o tym pomyśleć, kiedy będziesz pogardzał chołotą, albo podczas dłużącej się wolnej chwili, która zaskoczy cię gdy pada, a akutrat pada. Pada na starych i na młodych, na ludzi statecznych i niestatecznych, na pełnych nadziei jeszcze i już beznadziejnych, na dobrych i na złych pada równo. I nic na to nie poradzisz, bo nic z tym nie można zrobić, ale zaraz przestanie padać i wszyscy teraz równo przemoczeni, stłoczeni pod wiatą tramwajową rozejdziecie się, każdy na swoje wypracowane z trudem miejsce.


Rysunek: Andrzej Bobrowski


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.