20 września 2017, środa

Czytelnia człowieka dla ludzi

Ludwik Cichy

Pewnego dnia (opowiadanie)

 

 

Pewnego dnia wyszła z praniem na dwór. Niebieskie rzeczy przypinała niebieskimi klamerkami, do rzeczy czerwonych wybierała z koszyczka klamerki czerwone, a do żółtych żółte. Dwa łabędzie poderwały się z jeziora i poleciały przed siebie na zachód.

- Chciałam zajść tak daleko... – przypomniała sobie zadzierając głowę za przelatującymi ptakami – a doszłam raptem nawet nie na drugi koniec wsi, na całe życie.

Łabędzie rozmyły się już w dali na tle nieba, gdy od jeziora dmuchnął wiatr zapowiadający grad. Pośpiesznie zaczęła odpinać pranie od sznura i z pełną wanienką skoczyła w stronę chaty. Ledwie zdążyła zamknąć za sobą drzwi, gdy zaczęły ciąć pierwsze lodowate bicze.

- Szczęściara ze mnie – pomyślała i łapiąc oddech spojrzała z przerażeniem w okno na świat, który się wściekł.

 

Obraz: Hanjo Schmidt Klick!!!  



   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.