24 kwietnia 2019, środa

Bohumil Hrabal

Piękna rupieciarnia

Fragment książki Bohumila Hrabala „Piękna rupieciarnia”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne.




W ostatnią niedzielę sierpnia chodziłem po lesie z radyjkiem tranzystorowym, nasłuchując wszystkich możliwych wiadomości. Zląkłem się jak diabli, gdy o trzynastej Wiedeń podał, że mnie i jeszcze kilkudziesięciu innych pisarzy pobito i wywieziono w nieznanym kierunku. Prezes Pen Clubu Arthur Miller złożył protest w tej sprawie. A ponieważ przez całe popołudnie nie usłyszałem ani jednej wiadomości, która by zdementowała tę z godziny pierwszej, ba, przeciwnie, podano kolejne szczegóły, że wywieźli nas niezidentyfikowani osobnicy przebrani za sanitariuszy, zacząłem z tego wszystkiego popadać w lekką demencję, nie będąc zdementowanym, dementowałem się sam, że być może spaceruję po lesie, śniąc o tym, że jestem związany w kij i wywożą mnie karetką w nieznanym kierunku, bez klauzuli wyjazdowej, bądź też że uprowadzili mnie fałszywi sanitariusze i teraz leżę na podłodze karetki, śniąc o tym, że spaceruję po lesie. I jak tu się potem dziwić, że w grudniu, w pewnej wsi w Górach Orlickich, nie zdziwił mnie widok kilku świeżo wykopanych grobów. Grabarz wyjaśnił mi później, że w tej okolicy, gdy chwyci mróz, ziemia zamarza na kość, a wtedy kopać w niej to straszna mordęga, dlatego zawczasu wypatruje, kto jest na wylocie, i kopie mu grób, zanim ziemia stwardnieje na amen, obywając się bez klauzuli wyjazdowej w postaci aktu zgonu. A skoro tak, to już zupełnie nie ma się co dziwić, że wczoraj spotkałem przyjaciela, który zdziwił się, że co jeszcze tu robię. Kiedy zapytałem, co ma na myśli, czy to, że jestem jeszcze na tym świecie, czy też to, że jestem jeszcze w kraju, odparł, że wiedział, że jestem cały i zdrów, ale myślał, że już wyjechałem, że, krótko mówiąc, dałem dyla. Powiedziałem mu, że nie mam bladego pojęcia, dlaczego jego zdaniem powinienem był wyjechać. Przyjaciel odparł, że każdy porządny człowiek, jeśli dotychczas nie wyjechał, powinien mieć przygotowaną klauzulę wyjazdową, ponieważ w razie gdyby sytuacja w kraju stała się niepewna jak pogoda w marcu, że w takim wypadku porządny człowiek nie powinien kłaść uszu po sobie, tylko starać się wyjechać.

Całość - Klick!! do źródła


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.