17 grudnia 2017, niedziela

Ludwik Cichy

Późnym wieczorem, przy ognisku



To, co się stało, mogłoby się równie dobrze i nie stać, i nic by się nie stało. Ale to się jednak stało.

Komar przyleciał ugryźć pewnego człowieka, nie wiedząc właściwie, kogo przyleciał ugryźć; komarowi było zupełnie obojętne kogo ugryzie. Ale temu człowiekowi nie było obojętne czy zostanie ugryziony czy nie.

 

Kiedy komar ugryzł tego człowieka, człowiek pacnął go, i było mu obojętne czy zabił komara, czy tylko odgonił. Ale komarowi nie było obojętne czy zostanie zabity czy tylko odgoniony. Było już jednak obojętne co myśli komar, bo człowiek go zabił.

 

PS

Świadkowie (kobieta i duży biały pies) na miejscu zdarzenia widzieli człowieka, który spędzał życie w roli faceta, płci komara nie rozpoznano z powodu zbyt wielkich obrażeń deformujących ciało denata, a sekcji zwłok nie wykonano. Można jednak domniemywać, że komar był samicą, bo samce nie gryzą – tak obsesyjnie zajęte są samczymi sprawami, że zwyczajnie nie mają czasu na codzienne, banalne gryzienie człowieka. To całkowicie unieważnia człowieka i czyni go zupełnie obojętnym dla samca komara.


Foto: Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.