13 listopada 2019, środa

Trochę Gombrowicza

Redakcja

Trochę Gombrowicza 8

Witold Gombrowicz, DZIENNIK 1957-1961, fragment 8


 

 

1958

VIII

 

 

Niedziela

 

 

Niewiele mam do powiedzenia na temat zwycięstwa Artura

Frondizi, który został prezydentem Argentyny, natomiast

pragnę zapisać, że nie przestaje zdumiewać mnie akt wyborów.

Ten dzień, w którym głos analfabety tyle znaczy, co głos profesora,

glos głupca co głos mędrca, glos posługacza co głos

potentata, głos rzezimieszka co głos cnotliwego, jest dla mnie

najbardziej pomylonym z dni. Nie rozumiem jak ten akt

fantastyczny może wyznaczać na kilka następnych lat coś tak

ważnego w praktyce, jak rządy krajem. Na jakiejże bajce opiera

się władza! Jakim sposobem ta pięcioprzymiotnikowa fantastyczność

może stanowić podstawę bytowania społecznego ?

 

 

Fragment pochodzi z:
Witold Gombrowicz, DZIENNIK 1957-1961, Wydawnictwo Literackie
Ilustracja: Andrzej Bobrowski

   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.