20 września 2019, piątek

Redakcja

Trochę Masła, czyli...

Joanna Dziwak: Gry losowe. Odcinek 27.

(…)
– Piszę sztuki teatralne i wiersze. Jeśli chcesz, to w pdf-ie prześlę ci później swój ostatni wiersz. W środowisku bohemy żyję. Oddycham tym.
– Robię gałąź sztuki nieznaną. Jeśli chcesz, to porozmawiać o tym możemy u mnie o jakiejś dziwnej godzinie, na przykład czwartej rano zero sześć przy wódeczce i prochach. Mam za sobą miłość tragiczną i tylko tobie o tym opowiem.


W tle leciały różne zespoły dawno przegrane, głębi czasu dodając sytuacji tej. Las Vegas, gdzieś w Polsce, czyli nigdzie.


– Ale najpierw posłuchaj mój wiersz: Legs, late, latte, lateks, seks.

– To bardzo mi bliskie. O czym myślałaś pisząc ten tekst?
– Wizualizowałam obrazy w głowie. To było po wieczorze w teatrze. Pomyślałam wtedy, że nie chcę być człowiekiem, lecz teatrem. Być kulisą i światłem w jednym. Być momentem. Lubię, jak jest głęboko.
– Chodźmy porozmawiać o tym o czwartej rano zero sześć przy wódeczce i prochach.
– Wódka kojarzy mi się ze staniem nad przepaścią, wódka to przeżytek. To skręt jest znakiem wyjściowym cyganerii dwudziestego wieku. Napisałam nawet dramat z didaskaliami pod tytułem „Bohemowa lala”.
– To ciekawe. Opowiedz mi swoje poglądy o literaturze.
(…)

Całość   Klick !!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.