22 lipca 2018, niedziela

Tomasz Różycki

Wiersz




DOM GUBERNATORA




Kiedy zacząłem pisać, wcale nie wiedziałem,

co naprawdę wybieram, ile za to płacą
i że w tak krótkim czasie stanę się bogaty,
i jeśli czegoś zechcę, zaraz to dostanę.


Moje będą kobiety, o jakich zamarzę,

i moje wszystkie miasta, pojadę na wczasy,
gdziekolwiek tylko zechcę, zimą albo latem,
tam, gdzie wskażę na mapie, bez żadnych bagaży,


prosto z łóżka, bez spodni. Zamieszkam na skale

w rybackim domku w Grecji, i ktoś się postara
o wino i oliwki. I tak będzie co dnia.
I codziennie fortuna moja będzie wzrastać,


i co dzień nakupuję czekolady, masła,

i to będzie tak leżeć, bo nie będę głodny.

Foto: Arkadiusz Branicki
Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.