10 grudnia 2018, poniedziałek

Czytelnia człowieka dla ludzi

Wisława Szymborska (1923 – 2012)

Wywiad z dzieckiem

 

 

Wisława Szymborska

Wywiad z dzieckiem

 

 

 

Mistrz od niedawna jest wśród nas.

Dlatego czai się ze wszystkich kątów.

Zasłania twarz rękami i patrzy przez szparkę.

Staje czołem do ściany, potem odwraca się nagle.



Mistrz odrzuca z niesmakiem absurdalną myśl,

że stół spuszczony z oka musi byś stołem bez przerwy,

że krzesło za plecami tkwi w granicach krzesła

i nawet nie próbuje skorzystać z okazji.

 


To prawda, trudno świat przyłapać na inności.

Jabłoń wraca pod okno tuż przed okamgnieniem.

Tęczowe wróble zawsze pociemnieją w porę.

Ucho dzbanuszka złowi każdy szmer.

Szafa nocna udaje bierność szafy dziennej.

Szuflada stara się przekonać Mistrza,

że jest w niej tylko to, co do niej wcześniej włożono.

Nawet w książce z bajkami otwartej znienacka

królewna zawsze zdąży usiąść na obrazku.



Czują we mnie przybysza — wzdycha Mistrz —

nie chcą obcego przyjąć do wspólnej zabawy.



Bo żeby wszystko, cokolwiek istnieje,

musiało istnieć tylko w jeden sposób,

w sytuacji okropnej, bo bez wyjścia z siebie,

bez pauzy i odmiany? W pokornym stąd — dotąd?

Mucha w pułapce muchy? Mysz w potrzasku myszy?

Pies nigdy nie spuszczany z utajonego łańcucha?

Ogień, który nie może zdobyć się na nic innego,

jak sparzyć po raz drugi ufny palec Mistrza?

Czy to jest ten właściwy ostateczny świat:

rozsypane bogactwo nie do pozbierania,

bezużyteczny przepych, wzbroniona możliwość?



Nie — krzyczy Mistrz i tupie tyloma nogami

iloma rozporządza — w tak wielkiej rozpaczy,

że mało by tu było i sześciu nóg chrząszcza.

 

Obraz: Gennady Privedentsev, Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.