21 października 2020, środa

Czytelnia człowieka dla ludzi

Jakobe Mansztajn

pogwarki, część 5.

 

 

jakobe.art.pl

pogwarki, część 5.

22 mar 2011

[121] mariusz szczygieł powiedział w artykule, iż przeciętny nasz sąsiad pepik przeczytał w tamtym roku średnio 17 książek. siedemnaście. średnio. czyli jeden tytuł co trzy tygodnie. brzmi nieźle. w polandzie 17 książek to raczej ogólna średnia życiowa, nie wyłączając z tego lektur i podręczników szkolnych. taki żart, powiedzmy. w tym samym artykule napisał jeszcze szczygieł, że przeciętna, łączna liczba książek w czeskim domu to 246. policzyłem, jak bardzo jestem pod kreską, i wyszło, że trochę jednak bardzo. na stanie posiadam niecałe 170 książek, w tym tomiki, słowniki i magiczne albumy kucharskie o tym, jak gotować, nie mając ognia ani składników. tyle że ja w ogóle mam niewielkie mieszkanie, a w zanadrzu jeszcze ambicję, żeby gdzieś tutaj pierdolnąć – za przeproszeniem – jakuzzi, kino domowe i stroboskop sprzężony z empetrójką na wypadek, gdyby ktoś mnie kiedyś wziął z zaskoczenia i odwiedził z szampanem. inna sprawa, że podobno papier kończy karierę. tak przynajmniej twierdzi grzegorz hajdarowicz, wydawca przekroju. pięć lat, powiedział, pięć lat i koniec, finito, game over. napisałem już w tej sprawie do mariusza szczygła z prośbą, aby niezwłocznie poinformował o tym naród czeski, bo może naród czeski wciąż jeszcze nie wie. to żeby wiedział. pięć lat.


Więcej: Klick!!!


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.