22 października 2017, niedziela
Alex Stoddard komentarzy: 0

Foto

You Tube komentarzy: 0

Caro Emerald wystąpi 28 listopada na Torwarze w Warszawie

You Tube komentarzy: 0

Czas na film z modnym aktorem

HEYKELTRAŞ Coşkun ÖZER komentarzy: 0

Czas na jabłka

Cichy&Grajczak komentarzy: 0

Obrazek

Andreas Englund komentarzy: 0

My name is: Superhero!

Paweł Kuczyński komentarzy: 0

Wspomnienie lata

HEYKELTRAŞ Coşkun ÖZER komentarzy: 0

Beach Culture

rysunki.bardzofajny.net komentarzy: 0

Szara Łódź

CreativeReview komentarzy: 0

Noma Bar

Redakcja komentarzy: 0

Europejski Kongres Kultury


Klick!!!

Cztery dni kultury bez przerwy: wystawy, koncerty, filmy, spektakle, spotkania, debaty. We Wrocławiu rozpoczyna się Europejski Kongres Kultury. Przyjeżdża elita intelektualna i kulturalna z całego świata - m.in. Zygmunt Bauman, Umberto Eco, Amos Oz.

Esquire komentarzy: 2

Noma Bar - wystawia: od 17 do 30 września 2011 r

Redakcja komentarzy: 0

Msza za nazistów

Artykuł Jarosława Dudycza, Gazeta Wyborcza, 3 września
Grafika: Noma Bar "Hitler"

Mój znajomy – wcale nie prowokator spod znaku portalu Racjonalista.pl, tylko wierzący teolog – próbował, by zbadać temat, zamówić intencję mszalną za spokój duszy Adolfa Hitlera i jego nazistowskich wyznawców. Chodził do kościołów, rozmawiał z duszpasterzami, z uporem pytał, czy odprawią mszę. Zdaję sobie sprawę, że metoda mojego znajomego może się wydać mocno kontrowersyjna, że redukuje Eucharystię do roli eksperymentu, mimo wszystko jestem mu za ten eksperyment wdzięczny. Wydaje mi się, że za jego przedsięwzięciem kryje się jakaś chrześcijańska intuicja. Księżom, z którymi rozmawiał, tej intuicji zabrakło.

W pierwszym kościele znajomy został wyproszony z zakrystii, kapłan w ogóle nie zamierzał podejmować rozmowy, poczerwieniał ze złości, słysząc o możliwości odprawienia mszy za nazistów. W innym kościele duszpasterz agresywnie zapytał, po co modlić się za wrogów, za takie kreatury, które na pewno są w piekle. W kolejnym bardziej elegancko i stonowanie starał się wyperswadować znajomemu jego pomysł, mówił, że taka intencja nie ma sensu, Kościół ma inne potrzeby, innych zmarłych bardziej godnych uwagi. I tak w wielu kościołach, od wielu księży: wstyd, czerwienienie się, podniesiony głos, dąsy, prychnięcia, uśmieszki. A w jednej parafii rozbrajająca szczerość: „Mój ojciec zginął przez Hitlera, są granice modlitwy". W jeszcze innej młody ksiądz wykazał się pragmatyzmem: intencję przyjął, owszem, ale zaznaczył, że przedstawi ją w trakcie mszy jako „Bogu wiadomą". Dlaczego? „Bo to wstyd i niebezpiecznie mówić głośno o Hitlerze. Ludzie zareagują nerwowo". Pewien młody kapłan, dopiero po święceniach, miał powiedzieć: „Nazwisko Hitlera w czasie mszy nie przejdzie mi przez gardło. Bałbym się je powiedzieć".
Dalej Klick!!!