21 listopada 2008, piątek
Strona główna
Witamy
Kim jesteśmy
Prześlij materiał
Projekt Grochowiak
Czytelnia człowieka dla ludzi
Teatr rozmowy
Teatr i jego ludzie
Podróże teatralne
Teksty i nadteksty
Malarze
Galeria
Polecamy
Najnowsze wydanie "Moreli i Grejpfrutów" - już w EMPIKach i salonach sieci HDS.
Ludwik Cichy
Anka cześć,
Anka cześć, Spotkałem dzisiaj jednego normalnego człowieka i jedną prezesową, i jednego łabędzia.
normalny człowiek
Normalny człowiek przyjeżdża z pracy, kupuje piwo i kosi trawnik. Albo bierze piwo i podlewa trawnik, a jak jeszcze nie ma trawnika to zasiada z piwem i czeka aż mu urośnie trawnik. Taki fest do podlania i pokoszenia.
Ludwik Cichy
Opowiadania o zwierzętach
Nowa porcja Cichego. Życzymy smacznego.
Monika Rakusa - 39,9
Kultura wymaga od kobiety bycia młodą.
Gabriela Ułanowska
Krzysztof Zanussi
To podłe i głupie, że opłakujemy różne niepodważalne uroki minionego świata, a nie widzimy jak wiele zrobiliśmy. Jako cywilizacja pokonaliśmy powszechnie próg głodu i ubóstwa. To jest pięknoduchostwo elit, które smucą się prostactwem i prymitywizmem społeczeństw i nie widzą, że dziś na scenę weszli ludzie dawniej niewidzialni. W XIX wieku, tacy jak oni, pracowali w kopalniach, cierpieli głód, a obok Proust pisał cudowne książki. Dziś nikt tak podle nie żyje w naszej cywilizacji. Kiedyś ludzie słuchali muzyki trzy razy do roku, albo raz w tygodniu w kościele. To są zmiany niezwykle pozytywne i ja nie mam prawa narzekać na ten świat.
Galeria
Gabriela Ułanowska
Mariusz Kałdowski (zobacz galerię)
Żyję wśród angielskich ogrodów, starych zabudowań niesamowitego miasteczka z ulubionymi restauracyjkami i sklepikami z antykami. Codziennie mijam życzliwych mi ludzi. Czy to jest eden? Są chwile trudne, ale skupiam się na tych dobrych. Stworzyłem sobie świat, w którym nie ma podziału na sztukę i niesztukę. Gdy przez okna pracowni widzę jak światło pada na kwiaty rododendronów, na róże, to wiem, że patrzę na nieprzemijające arcydzieło natury.
Dariusz Łukaszewski
Agnieszka Duczmal
DŁ: -Nie jest trudno pójść na koncert zespołu pop, to jest proste: rytm, trzy proste rymy, odrobina melodii, taki pulsujący miks, do tego trochę kolorowych świateł, dymów i błyskotek na scenie, i już można się pokiwać, poczuć uczestnikiem tego show. Ale zderzenie normalnego człowieka z Mozartem, to już inna historia, to wymaga jednak jakiegoś przygotowania…
AD: – Nieprawda! To, co pan powiedział, to jest właśnie wmawianie ludziom, że tak jest.
Dariusz Łukaszewski
Kobieta Świata
Człowiek młody jest skrępowany zasadami, czy wręcz wpojonymi przykazaniami akademickimi, i w trakcie rozwoju ten akademicki gorset pęka i ustępuje miejsca indywidualnej osobowości, jaka się w człowieku rozwija. Artysta zaczyna przemawiać swoim głosem. Jest oczywiste, że dzisiaj wykonuję utwory z większą swobodą, z większą wolnością, ale nie mogę również powiedzieć, że jestem zupełnie inna niż byłam 40 lat temu, bo przecież swój styl buduje się na bazie i tego, z czym się człowiek urodził, i na bazie pierwszych doświadczeń, właśnie akademickich, i wszystkich następnych, nie odrzucając ich przecież, ale wykorzystując i wzbogacając. Ale, faktycznie, gram dzisiaj z dużo większą swobodą, z dużo większą wolnością, chociaż Agnieszka Duczmal to wciąż ja.
Ludwik Cichy
Tęcza
Każda opowieść składa się z historii i sposobu opowiedzenia tej historii. To opowiadanie powstało z chęci sprawdzenia, czy historia nie może się obejść bez sposobu.
Ludwik Cichy
Pan i pani
Pamiętasz słonia? W biały dzień, w środku miasta, ogromny, zżarł na naszych oczach szesnaście chlebów; nie dla popisu, tylko na śniadanie. Wielbłąd zjadł tylko dwa chleby, choć też był wielki. Przy nim słoń wyglądał na olbrzyma: wielka góra pochłaniająca chleby, przyszła skądś, stanęła tu, a ludzie wybudowali wokół niej fosę, i ogrodzili to wielkim płotem, za którym zaczęło rosnąć miasto, z tramwajami, dworcem PKP, na który spóźniało się coraz więcej pociągów z najodleglejszych miejsc świata.
Małpa
Monkey business
Ta małpa nie tylko, że nauczyła się mówić, to jeszcze po następnych czterech latach polubiła zabawę w pisanie.
Gabriela Ułanowska
Wanda Wiłkomirska
Cieszę się, że nie żyję już w niewoli ćwiczenia. Zwiedziłam cały świat, ale zawsze patrzyłam na zegarek, bo musiałam iść ćwiczyć. Dziś nie mam uczucia, że muszę. To jest komfort spokojnego życia. Nie ma już tremy. Kiedy byłam młoda - też jej nie miałam. Potem się pojawiła. To wynikało z perfekcjonizmu i próżności. Teraz też jestem próżna: chcę, żeby moi uczniowie grali świetnie. Ale kiedy zaczynają się bać, mówię im: „nie musisz zrobić tego genialnie, ale graj pięknie. Tyle od ciebie wymagam”.
1
2
3
4
5
najnowsze wydanie
pozostałe okładki
kim jesteśmy |
prześlij materiał do publikacji |
archiwum |
zakupy