26 maja 2017, piątek
Facebook komentarzy: 0

Coś z kubizmu na niedzielę...? Psze bardzo!

Filip Piskorzyński komentarzy: 0

Dobrze wstać przed południem, albo nawet rano...

Thomas Szabo komentarzy: 0

A ten film kończy się bardzo niedobrze, niestety

Jerzy Pilch komentarzy: 0

O katastrofie


Brak jakichkolwiek śladów zamachu nie dowodzi braku zamachu, dowodzi perfekcyjności zamachu. Z takim podejściem nie wygrasz nigdy.

 



Nie ma co ukrywać, że - jakkolwiek to brzmi - jestem

szczęściarzem, bo nie tylko pochodzę z miasta

w którym urodził się Adam Małysz, ale mam kuzyna

Adama Pilcha, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Bo z tego, co widzę, wielu kolegów literatów, mniejsza

o nazwiska, dałoby niejedno, żeby w tej katastrofie zginął

im a to szwagier, a to żona, jakiś sąsiad przynajmniej.

Stąd kult katastrofy, bicie (bardzo pogańskie, choć

niby katolicy to czynią) pokłonów katastrofie, dawanie

jej nominacji na przeżycie pokoleniowe, na początek

jak nie nowej ery, to nowej historii Polski.

 

Głosi pan profetycznie, że to się nigdy nie skończy.

Z każdym rokiem rzecz będzie gęstnieć mitycznie i nabierając

zupełnie obłąkańczych mocy. Znaczne obszary genetycznej

polskiej antyrosyjskości będą na niej

wzrastać, owocować i czerpać życiodajne soki. I bez

względu na to, co powiedzą spece od katastrof, pozostanie

ona katastrofą tajemniczą, dziwną i straszną.

Głód apokalipsy mało kiedy maleje. I nie ma ludzkiej

siły, żeby to naprostować. Szkoda wdawać się

w polemiki. Brak jakichkolwiek śladów zamachu nie

dowodzi braku zamachu, dowodzi perfekcyjności

zamachu. Z takim podejściem nie wygrasz nigdy.

(...)

Fragment myśli Jerzego Pilcha,  zapisanych przez Dorotę Wodecką w Magazynie KSIĄŻKI nr 2/5
Ilustracja: Mezzapelle Deriu,
Klick!!!

Janek Koza komentarzy: 0

Polityka

Mitra Tabrizian komentarzy: 0

26 niepalących oraz trzeźwych - więc tryskających bardzo zdrowym humorem - facetów

Claudia Rogge komentarzy: 0

Aktywność sposobem przeciwdziałania wypoczynkowi!

Borsos Dávid komentarzy: 0

Punk śniadaniowy

Charlie Chaplin komentarzy: 0

Okropnie stary film z 1936 roku, ckliwie rozmiękczający, w dodatku niepokolorowany...