18 października 2019, piątek

Teksty i nadteksty

Alicja Listwan/netbird.pl

Co z tym Noblem?!




O kondycji literackiej Nagrody Nobla, Różewiczu i Kunderze mówi prof. Bogusław Dopart





Alicja Listwan:  - Znamy już tegoroczny (rozmowa z października 2009 roku – red.) werdykt Szwedzkiej Akademii. Jest to dobra okazja, by porozmawiać o nieuniknionym gronie pominiętych. Proszę powiedzieć, czy dzisiaj w Polsce mamy realnego kandydata do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury?

 

Bogusław Dopart: - Odeszli Lem i Kapuściński, typowani przez nasze środowiska opiniotwórcze do Nagrody Nobla. Uosabiali oni wysoki poziom oraz bogactwo gatunkowe i poznawcze literatury polskiej. Gdyby sztokholmskie jury brało pod uwagę rzeczywistą różnorodność współczesnej literatury – w której fikcja nie liczy się bardziej niż dokument, a fantastyka naukowa ma i poczytność, i klasę – mogłoby z powodzeniem nagrodzić któregoś z nich. Odszedł Herbert. Z tych największych został nam Różewicz. Twórca najwyższej rangi; sądzę, że Eliot i właśnie on uosabiają najważniejsze drogi poezji XX wieku. Różewicz spojrzał w ciemne czeluści swojego czasu. Uczynił dla słowa poetyckiego to, co zrobił dla filozofii Wittgenstein. On już od dawien dawna powinien być uhonorowany tą nagrodą. Ale nie wydaje się, aby cokolwiek przybliżało tę możliwość.

 

Dlaczego Pańskim zdaniem tak długo czekamy na nagrodę dla Różewicza? Czy można powiedzieć, że jest on niedostatecznie wypromowany i dostrzegany w świecie?

 

Myślę, że wiedza o Różewiczu jest we wszystkich zakątkach Europy wystarczająca. Być może tylko ostatnia faza jego twórczości, wciąż żywej i ewoluującej, nie jest odpowiednio rozpropagowana. Przecież jednak wiadomo, jak wielki wpływ wywarł Różewicz na europejską poezję i dramat. I wiadomo, że jest on mistrzem małej formy narracyjnej. Może działa tutaj swoisty parytet: niedawne wyróżnienie Szymborskiej, które nastąpiło w niewiele lat po nagrodzie dla Miłosza, na pewien czas odwraca uwagę jurorów od literatury polskiej. Poza tym nie wieje od Polski wiatr historii, nie bije od nas (niestety) ferment kulturalny, a międzynarodowe kariery naszych twórców wydają się spokojne i stabilne.

 

Także w literaturze zagranicznej jest wielu poważnych pretendentów do Nobla, którzy wciąż na ten laur czekają. Wśród najczęściej wymienianych są tacy pisarze, jak Salman Rushdie, Carlos Fuentes, Mario Vargas Llosa, czy – pomijany przez Akademię od wielu już lat – Milan Kundera. Czy ma Pan swojego faworyta z tej grupy?

 

Cóż, każdy z tych autorów jest postacią wybitną. Z satysfakcją przywitałbym Nobla dla Tomasa Venclovy, poety z Litwy. Spośród wymienionych przez Panią najbliżej jest mi znany Milan Kundera, pisarz sarkastyczny i nostalgiczny, rozczarowany i zdystansowany. Nigdy dość honorów dla literatury Ameryki Łacińskiej, która łączy magię wyobraźni i szeroki zmysł rzeczywistości, a przy tym opiewa takie relacje międzyludzkie, o których nawet już nie śni postmieszczańska Europa. Ale cóż, wydaje mi się, że jury sztokholmskie wiele zrobiło w ciągu ostatnich sezonów, aby obniżyć rangę tej nagrody. Tak, ona bardzo się zdeprecjonowała; to nie ten sam Nobel, który trafiał do rąk Faulknera, Camusa, Becketta czy jeszcze Miłosza...

 

Które werdykty w Pana opinii przyczyniły się do obniżenia rangi literackiego Nobla?

 

Dario Fo niech będzie tutaj przykładem werdyktu zdumiewającego, a galeria pominiętych klasyków współczesności – choćby tych, których Pani wymieniła – niech skłoni do pytania, co naprawdę przemawia za nagradzaniem tak niesprawdzonych jeszcze autorów, jak laureatka tegoroczna. Wydawać się może, że Komitet Noblowski (jak wiemy, gremium po przejściach) ma aż dwa problemy. Jeden polega na odejściu od wieńczenia zasług w różnorodnym i różnobarwnym świecie literatury w stronę kreowania, programowania pewnego modelu pisarstwa. Drugi polega na preferencji dla literatury zaangażowanej, czy raczej zideologizowanej, w której nie jest możliwa ani pełnia ludzkiego doświadczenia, ani suwerenność języka.

 

Dziękuję za rozmowę.


 

Bogusław Dopart – prof. dr hab., kierownik Katedry Historii Literatury Polskiej Oświecenia i Romantyzmu na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się historią, estetyką i metodologią badań nad romantyzmem.

 

ilustracja: Tomasz Bohajedyn

   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

(0)~staby, 2012-02-11 02:03:44

hi??

Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.