21 listopada 2018, środa

kultura.gazeta.pl

Krzysztof Grabaż-Grabowski

Fragmenty wyjęte z wywiadu:
Nie ukrywam, lubię żyć wygodnie. Mam nadzieję, że wszystkie te historie i czasy, w których żyło mi się gorzej mam już raczej za sobą. Wiem, przez co przeszedłem i doskonale je pamiętam.



Organizm się starzeje, hormony zwalniają i mniej procent testosteronu krąży w organizmie. Siłą rzeczy im dalej w las, tym człowiek bardziej się wycisza. Proszę spojrzeć na innych bogów show-biznesu na Zachodzie. John Lennon przed czterdziestką w ogóle się wyłączył z czynnego grania i zaczął wychowywać dziecko.


- Ale o jakiej winie my tu mówimy? To są dorośli muzycy, którzy mają swój wiek - akurat w rock'n'rollu niezwykle chwalebny. Funkcjonowanie w tej branży na pełnych obrotach do 60. jeszcze nikomu się nie udało. Tu bardzo często życie pełną parą staje na liczbie 27, a ci, którym udaje się przejść przez ten magiczny szlaban, najwyraźniej posiadają instynkt samozachowawczy. Rozumiem że to zbrodnia...


Cała ta dyskusja przypomina mi pretensje do garbatego o to, że ma proste dzieci. Dziennikarzom wydaje się, że my codziennie musimy pić mleko młodych dziewic, ewentualnie whisky z wiadra. Natomiast wielkie zdziwienie pojawia się wtedy, gdy ktoś skonstatuje, że też potrafimy jeść nożem i widelcem i wysyłamy nasze dzieci na studia.

 

Bunt jest przywilejem młodości, dlaczego więc autorzy tego tekstu nie wskażą buntowników wśród swoich rówieśników?


Przecież żaden 20-letni syn nie przyjdzie do swojego ojca i nie powie: "Tato, weź się zbuntuj za mnie".


Cały materiał, Klick!!!

Foto: Sławomir Nakoneczny


   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

Aktualnie brak komentarzy.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.