19 października 2018, piątek

Teksty i nadteksty

Red.Nacz.

Poczta elektroniczna




Do mojej redakcyjnej skrzynki pocztowej przychodzą maile. Naprawdę. Najpierw przyszedł jeden, potem od razu siedem. Teraz zaczynam codziennie robotę od półgodzinnej lektury listów od Was.

 





Mam takie wrażenie graniczące z poczuciem pewności
(zdanie pożyczone od Pilcha), że dowiaduję się z nich o ludziach więcej, niż mógłbym się dowiedzieć z gazety „Fakt” i „Wprost” razem wziętych lub branych osobno. I za tę wiedzę dziękuję, i zobowiązuję się do odpisywania dopóki będę w stanie. Poniżej publikuję jeden z moich ulubionych maili oraz jeden z moich nieulubionych.

Dariusz Łukaszewski

 

Mail pierwszy
Szanowny panie,

(…) Wczoraj przeprowadzałem wywiad z profesorem Petelenzem-Łukasiewiczem z

UWr. Bardzo chwalił „Morele i Grejpfruty”. Wspomniał też, że pismo podoba się Różewiczowi. Tylko pogratulować takich opinii!

Pozdrawiam

Mirek Wlekły, gazeta ABC (Leszno)

 

 

Panie Mirku,

Dziękuję za list. Na opinie o nas nic nie możemy poradzić; są takie jakie są; specjalnie wpływu na nie nie mamy, musimy je jakoś znosić.

Dariusz Łukaszewski

 

 

 No tak, współczuję :-)

 Mirek Wlekly

 

 

 Mail drugi

witam!

trafił do moich rąk nuer pańskiego pisma. mam pytanie, czy nie wstyd panu sprzedawać w empiku takiej sklejki z internetowych linków i reklam wydawców? jeśli nie stać pana na prawdziwe pismo, niech pan zajmie się czymś pożytecznym. nie wiem, czym, bo nie wiem na czym może się pan znać. na pewno nie na literaturze. i jeszcze te pretensjonalne pytania w wywiadach...

z pozdrowieniami

michał brodecki

 

 

Szanowny Panie Michale,

Każda krytyczna uwaga - nawet bardzo emocjonalna - daje do myślenia, bywa,

że wzbogaca. Zatem za uwagę dziękuję.

Pozdrawiam

Dariusz Łukaszewski

 

 

Zgadzam się, szkoda tylko, że nie towarzyszy temu w pańskim przypadku żadna

refleksja. Najgorsze, że środki z programów operacyjnych wydawane są na tak

chybione pomysły. Myślę, a wnioskuję to z formy pisma, sformułowań, języka

jakiego pan używa, i pojęciu o literaturze, że jest pan młodym (albo bardzo

młodym) człowiekiem bez jakiegokolwiek doświadczenia. To jedyne

wytłumaczenie, może usprawiedliwienie. Na czytanie będzie miał pan czas. Wie

pan, obeznanie z literaturą i sztuką jest wskazane w fachu, do którego pan

pretenduje.

pozdrawiam Michał Brodecki

 

 

Panie Darku, gratuluję!

Prawie dałem się nabrać - jednak wciąż pan robi te charakterystyczne błędy rytmiczne. Niech pan zajdzie do redakcji jutro, bo widzę, że jest pan bardzo zdeterminowany. Przy okazji, ten pomysł może pan wykorzystać w opowiadaniu. DŁ

 

Witam!

Bardzo zabawne, ale nie sądzę żebym się wybrał w podróż do pańskiej redakcji. Jest pan mistrzem uników i udawania, że odpowiedź została udzielona. Kiepsko, panie redaktorze.

Cóż pozory dobrego samopoczucia i humoru są bardzo kosztowne; prawda? A co do rytmu, ciekawe spostrzeżenie. Jak z tym u pana? Jest pan mistrzem parkietu?

Pozdr, D.

PS Jestem redaktorem, ale opowiadań nie piszę. :)

 Zwrócilem uwage na pański wywiad z Klatą. Naprawdę żenujące. Taką rozmowę

można tez przeprowadzić z babcią klozetową, panie Darku. Przykre, ale

prawdziwe. Taki klaps nalezy sie panu na otrzeźwienie umysłu. NIe ma pan

pojęcia o teatrze Klaty więc plącze sie pan miedzy cenami biletów kolejowych

a prognozą pogody. Pozer z pana może i niezły ale nic poza tym. Mam też

smutne przeczucie, że twórczość radosna Cichego jest pańska?

Z pozdrowieniami

 

 

Szanowny Panie Darku!

Proszę rozważyć czy nie wziąłby pan prenumeraty Moreli; wszak jest pan

naszym stałym, wnikliwym, a więc cennym czytelnikiem. Za szczególne

wyróżnienie mojej rozmowy z Janem Klatą dziękuję. Polecam pana uwadze także

nasz serwis www.moreleigrejpfruty.com Zaproszenie do redakcji, panie Darku,

wciąż aktualne. Zapraszam też na nasze warsztaty dziennikarskie dla młodych

ludzi z Leszna i okolic (patrz serwis www.). Daleko pan nie ma, to by pan

zajrzał może. Naprawdę warto.

Pozdrawiam DŁ

 


Co Pan się uparł z tym Darkiem? Jestem Darek, ale do Leszna z Gliwic daleko. Jestem redaktorem naczelnym Tygla Kulturalnego. I wykladowcą UŚ. Zdaje się, z jakimś kolegą mnie Pan pomylil... Darku.

A warsztaty, cóż przydzadzą sie Panu, zdaje się. ;)

Pozdrowienia, D.

PS Pan jest naprawdę nerwowy, i z natręctwem jakimś uprzejmym. :) Zabawne to, więc dialoguję z Panem. Jest Pan pocieszny w tej masce (przed sobą też Pan tak?). Znam z Empiku wyniki sprzedaży, więc dla podreperowania waszej 1-koma-coś-tam sprzedaży, rozważę prenumeratę

 

 

Szanowny Panie Darku,

Może już pora na jakieś pierwsze i wstępne podsumowanie? Otóż tak - ja jestem Darek, Pan jest Darek, i jest jeszcze Darek, który do mnie napisał, a ja do niego odpisuję, czyli mamy dialog na trzy osoby.

Jeśli już tak bardzo nie chce Pan być tym Darkiem, do którego ja piszę, to po co Pan mi odpisuje?

Z poważaniem

Dariusz Łukaszewski

 

 


Próbował Pan wybrnąć i jakoś poszło. ;) Pisałem do Pana w związku z pismem, ale Pan natrętnie wraca do jakichś wspomnień, projekcji z udziałem Darka (popularne imię!), ale ja go nie zastąpię... :(

 

 

Szanowny Panie Michale, Darku, inne….

Proszę się przedstawić. Namawiam na odrobinę odwagi. Jeżeli dalej będzie pan z efektów swojej ignorancji czynił mi zarzuty anonimowo, to ja pana wyrzucę do kosza na śmieci, po prostu.

Dariusz Łukaszewski



Rysunek: Piotr Parda

 

 

 

 

   

Komentarze:



Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.

!!!!! (0)~maja178, 2009-01-29 18:57:46
to jest prawdziwy dialog, ten drugi?
(0)~red.nacz., 2009-01-29 19:16:48
Tak, ale nie najnowszy. Publikowaliśmy go już w piątym wydaniu "Moreli i Grejpfrutów", a teraz przypominamy, bo wciąż jeszcze niekiedy zdarzają się dowcipni próbujący "rozmawiać" z nami w podobny sposób, licząc, że pozostaną anonimowymi internautami.
Wyraź swoją opinię:
Twój komentarz ukaże się niezwłocznie po załadowaniu przez administratora serwisu.